Prawo i Sprawiedliwość chce, aby postępowanie w sprawie katastrofy 10 kwietnia zostało przekazane stronie polskiej. Przygotowano już projekt rezolucji wzywającej premiera Donalda Tuska do wystąpienia do władz Rosji w tej sprawie. Klub PiS przekazał projekt marszałkowi Sejmu Bronisławowi Komorowskiemu.

Czego obawia się opozycja? Posłuchaj relacji Tomasza Skorego

Niniejsza rezolucja jest ściśle związana z mnożącymi się wątpliwościami co do sposobu prowadzenia postępowania, które powinno wyjaśnić przyczyny katastrofy - napisano w projekcie rezolucji.

Poseł PiS złożył też wniosek o przerwę w obradach Sejmu i zwołanie Konwentu Seniorów. Prowadząca obrady wicemarszałek Sejmu Ewa Kierzkowska (PSL) poinformowała, że wniosek PiS w tej sprawie został przekazany do marszałka Sejmu i to on podejmie decyzję.

W projekcie rezolucji PiS podkreśla, że w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem zginęło 96 obywateli Polski, w tym prezydent RP, ministrowie, szefowie centralnych urzędów państwowych, a także dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych.

W obliczu takiej tragedii każde państwo winno dążyć do jak najszybszego i rzetelnego wyjaśnienia jej przyczyn przez własne organy śledcze i inne właściwe instytucje - czytamy w projekcie.

Napisano w nim również, że z informacji przedstawionej przez premiera Donalda Tuska wynika, iż rządy Polski i Federacji Rosyjskiej ustaliły, że postępowanie w tej sprawie będzie prowadzone w oparciu o przepisy Konwencji o Międzynarodowym Lotnictwie Cywilnym z 7 grudnia 1944 roku.

Powołując się na tę konwencję autorzy projektu rezolucji podkreślają, że okoliczności wypadku lotniczego może badać państwo właściwe dla miejsca zdarzenia lub - na podstawie umowy dwustronnej - może przekazać prowadzenie badania innemu państwu.

Z treści tego zapisu konwencji - zaznacza PiS - wynika więc jasno, że rząd polski ma pełne prawo zwrócenia się o przekazanie postępowania polskim organom powołanym do wyjaśnienia okoliczności katastrofy.

W relacjach między państwami utrzymującymi normalne, a tym bardziej dobre stosunki, akt taki nie może być w żadnym razie traktowany jako nieprzyjazny czy też niedopuszczalny. Trudno więc zrozumieć motywy, dla których Polska miałaby dobrowolnie zrezygnować z tego uprawnienia - napisano w projekcie rezolucji.

PiS podkreśla w nim, że choć katastrofa miała miejsce 10 kwietnia, czyli prawie miesiąc temu, nadal nie mamy pewności nawet co do dokładnej godziny, o której spadł polski samolot.

W projekcie wskazano też, że teren katastrofy pozostał niezabezpieczony i ciągle jeszcze można znaleźć tam leżące fragmenty rzeczy osobistych ofiar.

"Problemy są także z właściwym zabezpieczeniem części z rozbitego samolotu. Nadal istnieje w związku z tym ryzyko utraty dowodów - podkreślono.

Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej wskazane fakty wzywamy prezesa Rady Ministrów do natychmiastowego wystąpienia do władz Federacji Rosyjskiej w oparciu o wskazane wyżej przepisy prawa międzynarodowego o przekazanie stronie polskiej prowadzenia postępowania w sprawie tragicznej katastrofy samolotu TU -154 - napisali w projekcie rezolucji politycy PiS.