Do Instytutu Nauk Sądowych Irlandii Północnej (FSNI) przekazana została pierwsza partia próbek pobranych w czasie ekshumacji i sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej - poinformowała PAP Prokuratura Krajowa. Badania będą dotyczyć ewentualnych pozostałości materiałów wybuchowych.

Wrak tupolewa (zdj. arch.) /SERGEI CHIRIKOV /PAP/EPA

Analizy mają potrwać kilka miesięcy. Północnoirlandzkie laboratorium wyposażone jest w najnowocześniejszy sprzęt badawczy w Europie i cieszy się międzynarodowym autorytetem - podała w środę prokuratura.

Umowa z Instytutem podpisana została 12 października. Jej przedmiotem, jest wykonanie badań próbek dostarczonych przez polską prokuraturę "pod kątem ujawnienia w nich ewentualnych pozostałości materiałów wybuchowych". To - jak wyjaśnia prokuratura - konsekwencja konieczności procesowego zweryfikowania jednej z wersji zdarzenia przyjętych w śledztwie.

Na początku października rzeczniczka PK prokurator Ewa Bialik mówiła PAP, że prace Instytutu "wykonywane w ramach tej umowy będą miały charakter rutynowego i czysto naukowego wsparcia śledztwa". FSNI nie będzie się natomiast wypowiadać w kwestii ewentualnych przyczyn katastrofy, nie wyda opinii i nie będzie dokonywać interpretacji wyników analiz w tym kontekście - zaznaczyła.

Dodała, że zadaniem specjalistów z Irlandii Północnej nie będzie badanie przyczyn katastrofy, ani też dokonywanie interpretacji wyników analiz w tym kontekście.

Na początku kwietnia ubiegłego roku śledztwo smoleńskie od zlikwidowanej prokuratury wojskowej przejęła Prokuratura Krajowa. Specjalny zespół prokuratorów oprócz głównego śledztwa ws. katastrofy, prowadzi też inne śledztwa dotyczące jej pośrednio - m.in. ws. zaniechania sekcji zwłok, "zdrady dyplomatycznej" i działań BOR w całej sprawie.

Już w czerwcu 2016 roku prokuratorzy poinformowali, że konieczne jest też przeprowadzenie ekshumacji 83 ofiar katastrofy (wcześniej, w latach 2011-12, przeprowadzono dziewięć ekshumacji, cztery osoby zostały skremowane). Decyzję tę uzasadniano zarówno błędami w rosyjskiej dokumentacji medycznej i brakiem dokumentacji fotograficznej, jak i tym, że Rosja nie zgodziła się na przesłuchanie rosyjskich biegłych, którzy na miejscu przeprowadzali sekcję zwłok. Do tej pory ekshumowano 44 ofiar; stwierdzono m.in. nieprawidłowości w 13 trumnach i dwie zamiany ciał.

Pod koniec maja do laboratorium w Wlk. Brytanii trafiły próbki pobrane z wraku Tu-154M ze Smoleńska, wcześniej - w kwietniu br. prokuratorzy prowadzący śledztwo ujawnili, że laboratoria z Włoch, Hiszpanii oraz dwa z Wlk. Brytanii zbadają próbki z ciał ekshumowanych oraz z wraku Tu-154 na obecność m.in. pozostałości materiałów wybuchowych. Jak podkreślali, umiędzynarodowienie tych badań jest spowodowane wątpliwościami co do opinii Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji.

(az)