Zachodzi podejrzenie, że przetarg z 2009 r. na remont Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r., był ustawiony - dowiedziała się "Gazeta Polska Codziennie".

Wrak tupolewa /Przemysław Marzec /RMF FM

Służba Kontrwywiadu Wojskowego, jak pisze "GPC", kieruje do prokuratury zawiadomienie w tej sprawie. SKW zawiadamia również o nieprawidłowościach w działaniach służb w związku z przetargiem i remontem Tu-154M.

Piotr Bączek, obecny szef SKW, w miniony wtorek na antenie telewizji Republika zapowiedział, że w najbliższych dniach do prokuratury trafi pierwsze zawiadomienie dotyczące błędów i zaniechań poprzedniego kierownictwa SKW ws. katastrofy smoleńskiej. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów zawiadomienia.

Według ustaleń "GPC" dotyczy ono m.in. przetargu na remont Tu-154M. W zawiadomieniu są udokumentowane zdarzenia m.in. poprzez zeznania osób znających bezpośrednio sprawę przetargu.


(mpw)