Stany Zjednoczone przechwyciły rozkaz, w którym przedstawiciel władz Iranu nakazywał szyickim bojownikom w Iraku, by w przypadku amerykańskiej interwencji w Syrii atakowali interesy USA w Bagdadzie - podaje "Wall Street Journal". Jak relacjonuje dziennik, instrukcje pochodziły od dowództwa formacji al-Kuds, czyli specjalnej jednostki irańskiej Gwardii Rewolucyjnej.

Szczyt G20: Syria wciąż dzieli

Po zakończeniu roboczej kolacji, która zainaugurowała wczoraj wieczorem obrady szczytu G20, szef rządu włoskiego Enrico Letta napisał na Twitterze, że "potwierdziła ona podziały w sprawie (konfliktu) w Syrii". Agencja AFP informuje, że prezydenci USA i Rosji, Barack Obama i Władimir... czytaj więcej

Adresatem rozkazu byli wspierani przez Iran radykałowie szyiccy w Iraku. Polityczny i wojskowy establishment Syrii wywodzi się z alawitów (to odłam szyizmu) i dlatego szyici w Iraku opowiadają się w konflikcie syryjskim po stronie reżimu Baszara el-Asada.

Irańczycy przekazali im, by byli gotowi na użycie siły po tym, jak Stany Zjednoczone zaatakują Syrię.

Według dziennika, potencjalnym celem ataków miałaby być m.in. amerykańska ambasada w Bagdadzie.

Źródła "WSJ" nie ujawniły ocen amerykańskiego wywiadu dotyczących celów ataków. Doniesień dziennika nie skomentował ani Departament Stanu USA, ani CIA.

Departament Stanu wydał jednak w czwartek ostrzeżenie dla obywateli USA, by bez konieczności nie podejmowali podróży do Iraku. W oświadczeniu tym oceniono, że "działalność terrorystyczna i przemoc na tle religijnym utrzymuje się w wielu rejonach kraju na poziomie bez precedensu od 2008 roku".

(edbie)