Duże koncerty przytłaczają, kameralne spotkania z publicznością są przyjemniejsze - mówią Hans Zimmer, Dario Marianelli i Elliot Goldenthal, gwiazdy trwającego w Krakowie Festiwalu Muzyki Filmowej. Podkreślają też, że czują się szczęśliwi komponując w domu, w samotności.

Pięciominutowa owacja na stojąco zakończyła pokaz obsypanego Oscarami "Gladiatora" z muzyką na żywo. Koncertu w ramach Festiwalu Muzyki Filmowej wysłuchała publiczność, która po brzegi wypełniła Kraków-Arenę. czytaj więcej

Światowej sławy kompozytor oraz dwaj inni zdobywcy Oscarów za najlepszą muzykę filmową spotkali się dziś z dziennikarzami. Artyści opowiadali m.in. o swojej pracy oraz skomentowali wykonywane na żywo koncerty muzyki filmowej.

Zdaniem Hansa Zimmera, aby komponować muzykę, trzeba po prostu chcieć ją pisać. Na początku za bardzo niskie wynagrodzenie. Pod koniec lat 70., kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z komponowaniem, pisałem muzykę za jedyne 35 funtów. Głodowałem wtedy jako artysta - wyznał Zimmer.

Jego zdaniem, warto być kompozytorem, ponieważ kompozytor tworzy inny rodzaj komunikacji - komunikacji bez słów. On sam najbardziej ceni muzyków, z którymi pracuje od 30 lat. Bez nich byłaby cisza. To oni sprawiają, że moje nuty żyją - zaznaczył.

Zdaniem kompozytorów goszczących w Krakowie lepiej organizować często kameralne koncerty muzyki filmowej na żywo, niż rzadko, a duże. Pracujemy w malutkich pokoikach, pełnych intymności i lubimy to. Duże koncerty mogą nas przytłaczać. Koniec końców my piszemy dla siebie i dla ludzi, niekoniecznie dla reżysera, choć on jest współkonspiratorem, z którym tworzymy dla publiczności. My nie widujemy często naszej publiczności, więc pozwólmy się jej do nas zbliżyć. Ale chcielibyśmy zachować intymność - mówił Zimmer. 

Zgodził się z nim Dario Marianelli. My naprawdę pracujemy w naszych małych studiach. Czasami czuję się w swoim studiu samotnie. Wszystko dzieje się bez słów, w mojej głowie i bywa, że pod koniec dnia nie wiem, co mówić. Kiedy nagle wychodzę na zewnątrz, na świat, to okazuje się, że nie jestem w stanie z nikim się kontaktować - powiedział Marianelli. Jak dodał, zawsze jest mile zaskoczony, kiedy widzi, jak na koncercie muzyki filmowej na żywo, jego utwór "dostaje nowe, drugie życie".

Zdaniem Elliota Goldenthala dla kompozytora wykonanie na żywo muzyki jest wielkim darem, ale i czasami zawstydza. Wyznał też, że kiedy słyszy swoją muzykę wykonywaną na żywo, to czuje się tak, jakby brał prysznic i jakby ktoś nagle zobaczył go pod nim.

Hans Zimmer urodził się w 1957 roku we Frankfurcie nad Menem. Do jego najwybitniejszych dzieł należą ścieżki dźwiękowe do filmów "Rain Man", "Wożąc panią Daisy", "Thelma i Louise", "Cienka czerwona linia", "Gladiator", "Pearl Harbor", serie: "Piraci z Karaibów", "Kung Fu Panda" i "Madagascar", a także "Kod Da Vinci", "Frost/Nixon", "Sherlock Holmes", "Sherlock Holmes: Gra cieni" oraz "Incepcja".

Elliot Goldenthal urodził się w 1954 roku w Nowym Jorku. Skomponował muzykę do takich hitów jak m.in. "Frida", "Obcy 3", "Wywiad z wampirem".

Dario Marianelli urodził się w 1963 roku w Pizie. Jest autorem muzyki filmowej do takich obrazów jak m.in. "Nieustraszeni bracia Grimm", "Pokuta" i "Solista", "Anna Karenina".