Reguły dyscypliny budżetowej państw strefy euro mogą zostać rozluźnione w następstwie kryzysu spowodowanego napływem uchodźców – przyznaje komisarz Unii Europejskiej do spraw gospodarki Pierre Moscovici w rozmowie z niemieckim dziennikiem "Sueddeutsche Zeitung". Moscovici przypomniał, że obowiązujący państwa strefy euro Europejski Pakt Stabilności i Wzrostu zezwala na elastyczność jego stosowania w wyjątkowych okolicznościach.

Blisko 2 mld dolarów dla uchodźców i migrantów

19 krajów przeznaczy 1,8 mld dolarów dla uchodźców i migrantów w obozach na Bliskim Wschodzie - poinformowali w nowojorskiej siedzibie ONZ minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier i Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców Antonio Gutierrez. Z inicjatywą udzielenia takiej pomocy... czytaj więcej

Przeanalizujemy teraz, czy kryzys związany z uchodźcami można uznać za okoliczność nadzwyczajną. To największa wędrówka ludów od zakończenia drugiej wojny światowej - zaznaczył.

Na mocy paktu, którego celem jest utrzymanie stabilności wspólnej europejskiej waluty, państwa strefy euro powinny utrzymywać swe deficyty budżetowe w granicach 3 proc. produktu krajowego brutto, ale wiele z nich nie było w stanie temu podołać w obliczu globalnego kryzysu finansowego. Ustalony  przez pakt górny limit długu publicznego to 60 proc. PKB.

Niemcy, które tylko we wrześniu przyjęły na swe terytorium - jak się szacuje - 170 tys. uchodźców, planują obciążyć swój tegoroczny budżet dodatkową kwotą 5 mld euro z przeznaczeniem na koszty utrzymania migrantów w 2016 roku. Jednak niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble oświadczył we wtorek, że nie sądzi, by w przyszłym roku jego rząd musiał zaciągnąć nowe długi. Według niego obietnica utrzymania zrównoważonego niemieckiego budżetu zostanie dotrzymana.

Kryzys związany z uchodźcami jest w perspektywie krótkoterminowej brzemieniem dla gospodarek, ale w perspektywie średnioterminowej może się to zmienić. Dlatego musimy patrzeć na ten kryzys i jego koszty jak na inwestycję. Jestem pewien, że zaowocuje on nową siłą roboczą, nową energią i nową konsumpcją tak, iż ostatecznie przyniesie pozytywny efekt dla naszych gospodarek - powiedział Moscovici.

(mpw)