Szwecja zaoferuje uchodźcom jedynie tymczasowy pobyt oraz ograniczy prawo do łączenia rodzin imigrantów. Zaostrzone zostaną także kontrole na granicach. Tylko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy Szwecja przyjęła 80 tysięcy uchodźców. „Nasze społeczeństwo osiągnęło granice i liczba przyjmowanych uchodźców musi zostać drastycznie ograniczona” – oświadczył premier Stefan Loefven.

Niespełna 10-milionowa Szwecja oczekuje w tym roku do 190 tys. uchodźców /DJORDJE SAVIC /PAP/EPA

Wprowadzone zmiany mają obowiązywać okresowo przez trzy lata i dotyczyć uchodźców starających się o azyl w Szwecji, poza osobami przybyłymi na mocy porozumień kwotowych w UE.

Ubolewam, że nie możemy już dłużej zapewnić uchodźcom wysokiej jakości schronienia. Obecna sytuacja jest nie do utrzymania - tłumaczył socjaldemokratyczny premier Szwecji Stefan Loefven. Na zwołanej konferencji wyraził nadzieję, "że teraz więcej osób będzie szukać azylu w innych krajach".

Gazeta "Aftonbladet" wyliczyła, że każdego tygodnia listopada do Szwecji przybyło 8 tysięcy uchodźców. Prognozy Urzędu do spraw imigrantów mówią, że w całym 2015 roku będzie to 160 tysięcy ludzi - to dwa razy więcej, niż przypuszczano latem. Szwedzi spodziewają się, że uchodźcy nie przestaną napływać w przyszłym roku, a badania mówią, że 56 procent z nich chce zostać w Szwecji na stałe.

Rząd w Sztokholmie zapowiedział wprowadzenie kontroli dokumentów w pociągach oraz autobusach przekraczających granice. Wymóg identyfikacji pasażerów obowiązuje od niedawna na promach.

Przybywający masowo do Szwecji nieletni bez opiekunów (ok. 30 proc. uchodźców) będą przechodzić badanie lekarskie potwierdzające ich wiek. Podobne rozwiązanie istnieje już w Danii.

Zaostrzenie przepisów migracyjnych ma zacząć obowiązywać "jak najszybciej". W tym celu mniejszościowy rząd będzie rozmawiać z opozycją, która już zapowiedziała, że uznaje ogłoszone środki za niewystarczające.

(j.)