Ponad 200 osób manifestowało w sobotę we Wrocławiu przeciw nienawiści i w obronie uchodźców. Pikieta zorganizowana przez partię Razem początkowo miała być kontrmanifestacją na antyislamską demonstrację Pegidy, którą w piątek odwołano.

Uchodźcy /SEDAT SUNA /PAP/EPA

Manifestujący we Wrocławiu pod hasłem "Razem przeciw nienawiści" wyrażali swą solidarność z uchodźcami i protestowali przeciw mowie nienawiści. Skandowano m.in. hasła: "Nie brunatna, narodowa, tylko Polska wielokulturowa", "Stop przemocy rasistowskiej", "Solidarność naszą bronią".

Jak powiedział Maciej Konieczny z zarządu partii Razem, manifestacja jest protestem przeciwko językowi nienawiści, językowi rasistowskiej przemocy i realnej agresji, która spotyka już wielu ludzi w Polsce. Musimy pamiętać o tym, że każdy, kto wypowiada się w sposób nienawistny przeciwko uchodźcom, każdy, kto w sposób rasistowski uogólnia całe grupy społeczne, przyczynia się do tej agresji - mówił Konieczny.

Jak ocenił, fakt, że język nienawiści jest akceptowalny w debacie publicznej i cynicznie wykorzystywany przez polityków, "sprawił, że agresja jest już na naszych ulicach".

Lider partii Razem Adrian Zandberg mówił dziennikarzom, że trzeba powiedzieć "nie ksenofobii, nie sianiu nienawiści". Uważam za skandal, żeby niemiecka organizacja skrajnej prawicy w porozumieniu z polskimi nacjonalistami wychodziła na ulice polskich miast, by wzywać do nienawiści do mniejszości i do uchodźców. Myślę, że miejsce każdego przyzwoitego człowieka jest tutaj, gdzie mówimy temu nie - powiedział Zandberg.

Organizatorzy antyislamskiej demonstracji sami odwołali swe zgromadzenie

Pegida miała manifestować we Wrocławiu w tym samym czasie w pobliżu - na wrocławskim Rynku. Jednak w piątek organizatorzy tej antyislamskiej demonstracji sami odwołali swe zgromadzenie.

W trakcie manifestacji partii Razem pojawiła się kilkunastoosobowa grupa mężczyzn, która skandowała m.in. hasła: "Islam won z polskich stron" i "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Policja oddzieliła manifestację kordonem i nie musiała interweniować.

Manifestacja "Przeciw islamizacji Europy", organizowana przez Ruch Narodowy i Młodzież Wszechpolską odbyła się w sobotę w Warszawie. Podobne demonstracje odbyły się m.in. w Dreźnie i Pradze. W warszawskiej manifestacji brała udział przedstawicielka Pegidy Tatjana Festerling.

Pegida (Patriotyczni Europejczycy przeciwko Islamizacji Zachodu) istnieje w Niemczech od półtora roku. W pierwszej demonstracji 20 października 2014 r. w Dreźnie uczestniczyło ok. 300 osób. W styczniu 2015 r. poniedziałkowe wiece gromadziły za każdym razem od 20 do 25 tys. osób. Od jesieni po okresowym spadku poparcia liczba uczestników demonstracji zaczęła się ponownie zwiększać. Na pierwszą rocznicę powstania ruchu do Drezna przyjechało 20 tys. sympatyków. Pegida domaga się natychmiastowego wstrzymania przyjmowania imigrantów. 

(mal)