Badania wykazały obecność wirusa Ebola u pielęgniarki, która zajmowała się chorym duchownym w szpitalu w Madrycie - potwierdziły władze hiszpańskiej służby zdrowia. To pierwszy przypadek zarażenia ebolą poza Afryką Zachodnią.

Epidemia eboli w ciągu 20 dni w Europie? "Duże prawdopodobieństwo"

Jest 75 procent prawdopodobieństwa, że w ciągu niespełna trzech tygodni epidemia eboli wybuchnie w Europie - najpierw we Francji. To przewidywania amerykańsko-włoskiej grupy epidemiologów. czytaj więcej

Hiszpańska minister zdrowia Ana Mato poinformowała na konferencji prasowej, że wdrożono już plan działania na wypadek tego typu sytuacji nadzwyczajnych, a władze służby zdrowia ustalają źródło zarażenia.

Monitorowany jest stan zdrowia wszystkich, którzy mieli kontakt z zarażoną pielęgniarką. Przedstawiciele hiszpańskiej służby zdrowia podkreślili także, że na razie nic nie wiadomo o innych przypadkach zarażenia.

Według jednego z przedstawicieli hiszpańskiej służby zdrowia, na którego powołuje się agencja Reutera, pielęgniarka zaczęła się źle czuć 30 września i poszła na urlop dzień po śmierci hiszpańskiego księdza, którym się opiekowała. Jak podało źródło, obecnie kobieta jest w stabilnym stanie.

Pielęgniarka opiekowała się 69-letnim księdzem Manuelem Garcią Viejo w stołecznym szpitalu Carlosa III. Był on drugim hiszpańskim duchownym pracującym w Afryce, u którego stwierdzono ebolę. Pod koniec września przetransportowano go do Hiszpanii z Sierra Leone, po kilku dniach zmarł.

W tym samym szpitalu Carlosa III w sierpniu zmarł na ebolę hiszpański misjonarz z Liberii. Był on pierwszą zakażoną wirusem Ebola osobą, którą przewieziono z Afryki do Europy.

Według najnowszych danych Światowej Organizacji Zdrowia, na gorączkę krwotoczną zmarło w czasie rozwijającej się od kilku miesięcy epidemii prawie 3,5 tysiąca osób, a 7,5 tysiąca zostało zainfekowanych.