Keira Knightley, aktorka znana z filmów takich jak „Piraci z Karaibów” czy „Anna Karenina” odwiedziła obóz uchodźców w Południowym Sudanie. Brytyjska gwiazda chce zwrócić uwagę na problem ludzi poszkodowanych przez wojnę domową.

Keira Knightley spotyka się z Marthą NyaKuma Ley w obozie Bor. /EPA/ABBIE TRAYLER-SMITH /PAP/EPA

Keira Knightley wyruszyła w podróż wraz z fundacją Oxfam. Po wojnie w Południowym Sudanie kilka milionów ludzi zostało bez jedzenia, wody pitnej i leków. Jak mówiła aktorka do dziennikarzy, "nie wyobraża sobie miejsca bardziej podobnego do piekła".

Twarz sławnej aktorki nie została rozpoznana przez uchodźców. Kiedy pytano ją kim jest, Keira odpowiadała: "Jestem kimś, kto jest w stanie poprosić ludzi, aby przekazali pieniądze do Oxfam, żeby mogli wam pomóc".

Uchodźcy w Sudanie pilnie potrzebują jedzenia, wody i lekarstw, aby zapobiec groźnym chorobom, które rozprzestrzeniają się w błyskawicznym tempie.

The Daily Telegraph/łp