Po godz. 15 przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego rozpoczęła się manifestacja Komitetu Obrony Demokracji. Odbywała się pod hasłem: "Jedna Polska - dość podziałów”. "Zależy nam, żeby Polska była silną różnorodnością, ale połączoną wspólnymi wartościami" - mówił przed marszem szef KOD Mateusz Kijowski. Jak informował chwilę po 15 reporter RMF FM, na marszu jest kilkaset, może tysiąc osób. W kilkadziesiąt minut liczba ta zwiększyła się do kilku tysięcy manifestujących. Z czasem wzrosła do kilkunastu tysięcy. Według policji na marszu było 12 tysięcy osób. Między innymi dlatego też manifestacja wyruszyła spod Trybunału Konstytucyjnego z godzinnym opóźnieniem.

Marsz KOD-u /Paweł Balinowski /RMF FM

Prawie każdy, kto przyszedł na manifestację, trzymał w rękach transparent z nazwą regionu, z którego przyjechał lub flagę: Polski albo Unii Europejskiej. Zdarzały się także transparenty z hasłami: "Zostawcie Trybunał", "Bronimy niezawisłości sądów".

Jestem przerażona tym, co się dzieje w naszym kraju tym, jak jest niszczona demokracja. Dlatego tutaj dzisiaj jestem. (...) Demokracja jest w potrzebie. Cała "dobra zmiana" prowadzi do ruiny - powiedzieli uczestnicy manifestacji naszemu reporterowi Pawłowi Balinowskiemu.

Marsz rozpoczął się przy al. Szucha, przy której znajduje się siedziba Trybunału Konstytucyjnego. Zakończył się pod sceną na ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza.

Manifestacja przebiegła bardzo spokojnie. Policja nie odnotowała żadnych incydentów.

Broniarz na demonstracji KOD: Nas również podzielono

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz podczas demonstracji KOD powiedział, że nauczycieli - tak jak Polskę - również podzielono, "mamiąc lepszą pracą, likwidacją godzin karcianych, obiecując wszystko to, co do tej pory nam doskwierało".

Coraz większa grupa ludzi dostrzega, że to był tylko podział, który tylko niszczy nas i był podziałem destrukcyjnym. Mam nadzieję, że zostanie on w naszym środowisku przełamany - powiedział.

"Nie oddamy edukacji. Ta minister nie ma racji" - skandowali KOD-owcy.

Piosenkarka Kayah mówiła do zgromadzonych, że jest tu, mimo że nie jest aktywistką, nie jest zaangażowana politycznie, ale jest Polką i jest kobietą. Ubrała się na czarno, ponieważ - jak mówiła - wspiera czarny protest ws. przepisów aborcyjnych. Trzeba zrozumieć, że prawo do legalnej aborcji nie jest zaproszeniem na bal, na który idzie się z nudów - mówiła.

Musimy być razem

Musimy być razem, nie dajmy się podzielić. Chcemy jednej Polski - mówił lider KOD Mateusz Kijowski na zakończenie manifestacji.

Kijowski podkreślał, że "ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek, to ludzie, Polacy, otwarci, szanujący się, życzliwi, połączeni w jeden naród, skupieni wokół jednego państwa".

Dzisiaj, od wielu miesięcy to poczucie przynależności i wspólnoty narodowej jest rozbijane, jesteśmy dzieleni na lepszych i gorszych. Na tych, którym przysługuje pełnia praw, i tych, którzy na razie są jeszcze tolerowani. Dzielą nas w Polsce i chcą nas oddzielić od Europy - mówił.

Dodał, że "dzisiaj jedna opcja polityczna zawłaszcza wszystko". Zawłaszczają historię - tylko wybranym wolno czcić narodowych bohaterów. Zawłaszczając edukację, zapowiadana reforma ma przywrócić monopol państwa w nauczaniu, ma wytworzyć nowego człowieka - posłusznego, wzmożonego, agresywnego - nowego homosowieticus - wskazywał.

Ocenił, że zawłaszczana jest też kultura, bo - jak powiedział - "na wsparcie państwa mogą liczyć tylko te dzieła, które popierają ideologiczne postulaty partii rządzącej".

APA