Robi to, co mu się opłaca.. w rzeczywistości tylko on rządzi w domu. Chodzi własnymi ścieżkami i choć ucieszy się z każdej poświęconej mu chwili, wcale nie da się go wytresować. "Zmienny charakter u kobiet, przy prędkości zmiany nastroju u kotów, to 'mały Pikuś'" - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM Krzysztofem Kotem behawiorysta Dariusz Ornal. Światowy Dzień Kota, przypada 17 lutego i obchodzony jest w Polsce od 10 lat.

Światowy Dzień Kota /Bartłomiej Zborowski /PAP

To nie kot jest dla pana - to pan jest dla kota, czyli... kot to nie pies i on w domu rządzi

To prawda. Gdy ma się psa wszystko jest proste. Wydajesz polecenie, pies przychodzi. Ucieszy się z każdego przysmaku, każdej poświęconej mu chwili, dotyku, drapania. Przy kocie to nie jest takie proste, bo zamruczy nam, kiedy chce, a nie, kiedy my chcemy. To my się uczymy kota, nieprawda?

Każdy kociarz wie, co chce jego kot - mówi Dariusz Ornal- zwierzęcy behawiorysta. Koty mają wiele rodzajów miauczenia i każdy właściciel doskonale wie, co które oznacza, więc - kot owinął nas wokół palca. Inaczej jak chce jeść, inaczej, jeśli wyjść, czy zwrócić na siebie uwagę. To właściciel uczy się zachowania kota, nie da się go wytresować jak psa - podkreśla.

Bo tu nie działa - wierny jak pies, kot zawsze chodzi swoimi ścieżkami

Pies to pies. Lubi pracować, siada przed nami, wpatrzony w pana - jakby chciał powiedzieć - "co mogę dla ciebie zrobić?" U kotów jest to dużo bardziej indywidualne, zagadkowe. Koty mają wyjątkowo różne usposobienia. Niektóre lubią pieszczoty znosić długo, ale są też takie, które natychmiast kończą zabawę. I nic nie jesteśmy w stanie z tym zrobić. To kot decyduje, kiedy mu się chce, a kiedy nie - mówi Dariusz Ornal. Jeśli będziemy na siłę głaskać kota, to poczujemy jego pazurki na ręku i prychanie. Co zrobić, żeby nie uciekł od razu? W momencie, kiedy przestanie mruczeć i daje sygnał, że już nie chce być głaskany - przestać- radzi Ornal. Jest szansa, że nie ucieknie, a za chwilę znów pozwoli nam się głaskać. Na tym polega kocia specyfika, że to on pozwala człowiekowi, a nie czeka. Zmienny charakter kobiet, przy prędkości zmiany nastroju u kotów - to cytując klasyka "mały Pikuś."

Merdający ogonem kot = mam cię dość

Jak pies merda ogonem, ma rozluźnioną sylwetkę, pupa prawie się urwie to znaczy, że jest radosny i pragnie kontaktu z człowiekiem. To wie każdy, nawet ten, kto nie ma własnego psa. Kot - nic podobnego. Zupełnie na odwrót. Im bardziej porusza ogonem tym znaczy, że ma gorszy nastrój, jest podekscytowany, poddenerwowany - wyjaśnia Dariusz Ornal. Wtedy lepiej go nie zaczepiać.

Dajmy mu spokój, przejdźmy do jakichś innych działań i czynności, które się kotu spodobają. A jedyna zabawa, która się nie nudzi to.....

Polowanie - zawsze i wszędzie. No chyba, że właśnie śpi

Instynkt łowiecki u kotów jest wyjątkowo dobrze rozwinięty. Trzeba, więc robić wszystko, żeby go wyeksploatować pod tym względem - radzi Ornal. Polowanie na laserowe światełko na ścianie, zabawki na wędce, na sznurku. Kot polujący to kot szczęśliwy. Przy tym wszystkim nie powinno się bawić własną ręką. Dlaczego? - Bo kot zacznie na nią polować, a to może być dla nas bolesne, gdy w ruch pójdą kocie pazurki.

Chcę mieć od was spokój, czyli gdzie jest kotek?

Nie raz chociażby w internecie widzieliście zdjęcia kotów w różnych dziwnych miejscach, np. szuflada, but, torba, kartonowe pudło, itp. I co? I bardzo dobrze. Kot musi mieć swoje kryjówki. Legowisko to za mało. To zwierzę, które lubi żyć na różnych płaszczyznach, przy czym im wyżej, tym lepiej, tym bardziej szczęśliwy - podpowiada Dariusz Ornal. Jak wejść na regał? - Dla kota to proste.  To, że kot się chowa jest czymś jak najbardziej normalnym. Dochodzić, dlaczego tak jest nie ma sensu. Wystarczy powiedzieć, że kot zawsze chodzi własnymi ścieżkami. Kot to jest też przytulanka, ale na pewno tylko wtedy, jeśli chce i do tego z charakterrrrrrrem.

Psu wydasz polecenie. Kot robi to, co mu się opłaca

Jeśli myślicie inaczej, to jesteście w błędzie - mówi Dariusz Ornal- behawiorysta zwierzęcy. Psa można nauczyć przez powtarzanie. U kota - raz zadziała, ale niekoniecznie następny. Będzie chciał, zrobi. Nie będzie chciał, nie zrobi i co mu zrobisz? Dla psa nagrodą jest to, że pan się ucieszy, jest szczęśliwy. U kotów - to kot ma być szczęśliwy, bo tak.

Koty dają zdrowie

Koci charakter to jedno, a cechy terapeutyczne to drugie.

Felinoterapia, czyli leczenie kotem. Po pierwsze rozładowuje stres, bo jak już przychodzi, zamruczy, pogłaszczemy, to automatycznie odchodzi stres, obniża się ciśnienie. Koty wyjątkowo pożyteczne są u osób z chorobami serca. W pewnych sytuacjach działają lepiej, niż tabletki. Uspokajają. Psychiczne daje nam to dużo satysfakcji - mówi Ornal.

O przyszedł kiciuś, czyli, o co naprawdę chodzi z ocieraniem się o nogi

Kot łaskawie wstał z legowiska i przyszedł poocierać się o nasze nogi, gdy wróciliśmy z pracy. W ten sposób okazuje swoje przywiązanie, miłość. Taka jest interpretacja większości osób. Oszukujemy się - mówi Ornal. Kot nas po prostu znaczy. Zostawia na nas swój zapach, bo będąc cały dzień poza domem, łapiemy wiele różnych zapachów, obcych. A w kociej świadomości to my jesteśmy właścicielem kota, a nie kot naszym. Musi nas oznaczyć, żeby nas ktoś nie ukradł - dodaje behawiorysta.


(dp)