W dzisiejszym finale turnieju ATP World Tour Finals w Londynie, rozstawiony z numerem drugim Novak Djoković zmierzy się z pierwszą rakietą świata, Szkotem Andym Murreyem.

Novak Djokovic po wygranej na Kei Nishikorim /WILL OLIVER /PAP/EPA

Walczący o piątą wygraną z rzędu w tym turnieju Serb, w walce o finał nie dał najmniejszych szans niżej notowanemu Kei Nishikoriemu. Japończyk uległ w dwóch setach 6:1, 6:1. Cięższy bój o finał stoczył Andy Murray. Obecny lider rankingu ATP musiał męczyć się z Kanadyjczykiem Milosem Raonicem. Spotkanie trwało aż 3 godziny 38 minut i zakończyło się wynikiem 5:7, 7:6 (7-5), 7:6 (11-9) na korzyść Szkota.

Dzisiejszy mecz to ostatnia szansa dla Novaka Djokovica na odzyskanie prowadzenia w rankingu ATP. Turniej w Londynie jest zamykającym tegoroczny sezon. Serb królował nieprzerwanie od lipca 2014 roku. Pozycję lidera stracił na początku listopada po wygranej Murreya w paryskim ATP Masters 1000.

Ostatni raz dwaj tenisiści stanęli naprzeciwko siebie na kortach Rolanda Garrosa. Wówczas w finale French Open lepszy był Serb. Obaj zawodnicy grali ze sobą aż 15 razy. Trzynaście z tych spotkań padło łupem Novaka Djokovicia. Tylko dwukrotnie lepszym tenisistą okazał się Szkot.

Finał ATP World Tour Finals w Londynie zostanie rozegrany dziś wieczorem, o godzinie 19:00 czasu polskiego.

(pb)