Jeszcze tylko 3 seanse i słynny 63-letni projektor Zeissa w Planetarium Śląskim w Chorzowie przejdzie na zasłużoną emeryturę. Od 1 lipca placówka będzie zamknięta. W ciągu dwóch lat zostanie zmodernizowana i przebudowana.

Planetarium Śląskie /Anna Kropaczek /RMF FM

W Planetarium Śląskim trwają przygotowania do wyprowadzki. Wszystkie rzeczy zostaną wkrótce spakowane i przewiezione do Gołębnika - budynku znajdującego się w pobliżu dyrekcji Parku Śląskiego. Jeszcze tylko w sobotę 30 czerwca Planetarium będzie otwarte. To ostatnia okazja, by zobaczyć seanse wyświetlane przy pomocy projektora Zeissa.

Projektor pozostanie w nowym planetarium jako obiekt muzealny. Jest to najstarsze tego typu urządzenie działające na świecie. Został wyprodukowany w 1955 roku przez firmę Carl Zeiss w Jenie. Wiernie służył nam przez tyle lat dzięki temu, że opieka nad nim była doskonała. Pracownicy działu technicznego rozbierali raz w roku projektor do najmniejszej śrubki. Wszystko było czyszczone, składane z powrotem, a elementy, których już nie można było kupić, były dorabiane na naszych tokarkach, obrabiarkach, frezarkach z lat 50. - opowiada Lech Motyka, dyrektor Planetarium Śląskiego. Również teraz pracownicy zadbają o to, by projektor po przebudowie Planetarium zachował właściwości ruchu i wyświetlania gwiazd.  Będzie można pokazać, jak działało urządzenie, które nie zawiodło nas przez 63 lata - podkreśla dyrektor. 

Po przebudowie w Planetarium Śląskim pojawi się projektor nowego typu oraz projektory 8K. Pozwolą one w ciągu sekund przenosić się nie tylko na inne planety, wychodzić poza układ słoneczny, ale również poza galaktyki czy gromady galaktyk - wyjaśnia Lech Motyka. Poza tym w parku nauki będzie około 30 stanowisk związanych z astronomią, meteorologią i sejsmologią. Jeżeli ktoś wejdzie do symulatora lotów kosmicznych, odczuje, czym jest przeciążenie. Jeżeli ktoś siądzie w fotelu na platformie do wstrząsów, zobaczy wyświetloną wartość wstrząsu, odczuje go na sobie, zobaczy, jak walą się budynki, jak zachowuje się wyposażenie domów - wylicza dyrektor Planetarium Śląskiego.

W nowej placówce będą tez pokoje klimatyczne. Na własnej skórze będzie się można przekonać np., jakie warunki panują w lesie równikowym.

W czasie przebudowy Planetarium Śląskiego pracownicy nadal będą dzielić się swoją wiedzą. Zakupione zostanie planetarium mobilne. To jest dmuchana czasza z projektorem typu "rybie oko". Mniejszym grupom, do 25 osób będzie można pokazywać to, co pokazujemy teraz - tłumaczy Lech Motyka.

Planetarium Śląskie jest wpisane do rejestru zabytków, więc budynek główny który znamy od lat, pozostanie. Będzie miał nowe poszycie kopuły. Będzie się znów świeciła , jak na początku lat 50. - podsumowuje dyrektor Motyka.


(mn)