Wahadłowiec Discovery z siedmioosobowa załogą wystartował w niedzielę o godz. 2.47 czasu polskiego z przylądka Canaveral. Przed nim 12-dniowa misja, której celem jest Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. Wahadłowiec dotrze tam w poniedziałek.

Z powodu złej pogody prom Discovery nie poleciał na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Start przesunięto na jutro, na 20:47 czasu lokalnego (godz. 2:47 w niedzielę czasu polskiego). czytaj więcej

Celem misji jest wznowienie prac przy budowie stacji. Załoga zamontuje ważący 2 tony fragment konstrukcji stacji oraz uzupełni instalację elektryczną amerykańskiego modułu. Plan prac przewiduje także aktywację olbrzymiego panelu baterii słonecznych. Realizacja tego programu wymagać będzie trzykrotnego wyjścia w przestrzeń kosmiczną. Astronauci spędzą łącznie poza stacją prawie 20 godzin.

W drodze powrotnej Discovery zabierze na Ziemię niemieckiego astronautę Thomasa Reitera, którego zastąpi na pokładzie stacji Amerykanka Sunita Williams. Reiter pracował na pokładzie stacji od lipca.

W skład załogi, której dowódcą jest Mark Polansky, wchodzą dwie kobiety i pierwszy astronauta szwedzki, reprezentujący Europejską Agencję Kosmiczną Christer Fuglesang. Dla pięciu astronautów jest to pierwszy lot kosmiczny. W przestrzeni kosmicznej przebywał już Polansky i siódmy członek załogi Robert Curbeam.

Był to pierwszy start wahadłowca w warunkach nocnych od tragicznej katastrofy promu Columbia w 2003 r.