Nie żyje znana brytyjska architekt - Zaha Hadid. Pochodząca z Iraku, międzynarodowej sławy przedstawicielka dekonstruktywizmu miała 66 lat.

Zaha Hadid /FACUNDO ARRIZABALAGA /PAP/EPA

Zaha Hadid zmarła nagle w Miami. Przyczyną śmierci był atak serca, którego doznała w szpitalu, gdzie przyjęto ją z powodu zapalenia oskrzeli.

Hadid to pierwsza kobieta, która zdobyła Nagrodę Pritzkera (w 2004 roku) - najwyższe wyróżnienie architektoniczne. Na swoim koncie miała też Nagrodę Miesa van der Rohe (otrzymaną za projekt przystanku tramwajowego w Strasburgu  - zdj. poniżej) i Nagrodę Stirlinga. 

Prace Hadid elektryzowały świat architektury, silnie wpłynęły na rozwój postmodernizmu. Za główny i przewodni motyw swoich prac uznawała feminizm.

Rozgłos przyniosły Hadid już w latach '80 dwa projekty konkursowe - choć niezrealizowane: na The Peak Club w Hongkongu z 1983 roku oraz na budynek na wąskiej działce na Ku-Dammie w Berlinie z 1986. 

Hadid na debiut musiała czekać długo. Jej pierwszy budynek powstał w 1993 roku. To straż pożarna fabryki Vitra w Weil am Rhein - obecnie pawilon wystawienniczy. 

Inne architektoniczne projekty Hadid to m.in. londyńskie Aquatics Centre, muzeum MAXXI w Rzymie, Centrum Hejdara Alijewa w Baku, kondominium na Manhattanie, skocznia narciarska Bergisel w Innsbrucku, gmach opery w Kantonie.

(mal)