W Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie pochowany został wybitny gitarzysta jazzowy Jarosław Śmietana. "Odszedł muzyk, który współtworzył klimat Krakowa, wielka indywidualność" - podkreślali uczestnicy uroczystości.

Zmarł Jarosław Śmietana. Wybitny jazzman miał 62 lata

Nie żyje Jarosław Śmietana. Wybitny polski muzyk jazzowy i gitarzysta zmarł w wyniku komplikacji po operacji usunięcia guza mózgu, którą przeszedł na początku roku. Miał 62 lata. czytaj więcej

Jarosława Śmietanę żegnali rodzina, przyjaciele i muzycy. Będziemy Cię zawsze pamiętać i zawsze słuchać Twojej muzyki - mówił w imieniu środowiska Andrzej Zieliński z zespołu "Skaldowie".

Żegnamy dzisiaj Jarka, nie tylko naszego wspaniałego przyjaciela, kolegę, wybitnego gitarzystę i kompozytora, ale również współtwórcę muzycznego klimatu Krakowa. Jarek inspirował nas niezwykłą witalnością twórczą. Potrafił jako jeden z ostatnich charyzmatycznych liderów w polskim jazzie narzucić swój język muzyczny i uczyć młodszych kolegów zawodowstwa. Kochał Kraków - powiedział dyrektor Letniego Festiwalu Jazzowego w Piwnicy pod Baranami Witold Wnuk.  

Za wybitne zasługi dla polskiej kultury i osiągnięcia w działalności artystycznej postanowieniem prezydenta RP Jarosław Śmietana został pośmiertnie uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.  
Urnę z prochami muzyka złożono do grobu przy dźwiękach pieśni śpiewanych przez amerykańską wokalistkę Karen Edwards, która przez lata współpracowała z Jarosławem Śmietaną.
 
Kiedy traci się przyjaciela, w dodatku artystę, to jest coś tak porażającego, że wręcz paraliżującego. Człowiek traci oparcie, część życia. Jarek był częścią życia każdego z nas. Był człowiekiem towarzyskim i bardzo pomocnym - wspominał przyjaciela Marek Stryszowski.  

Jak mówił Krzesimir Dębski, Śmietana był wielką postacią w środowisku. Miał zacięcie literackie, jego projekty były bardzo nowatorskie. On jak mało kto potrafił budować - powiedział dziennikarzom Dębski.  

Zawsze byłem wrogiem twierdzenia, że nie ma ludzi niezastąpionych. Jarek jest takim przykładem człowieka niezastąpionego, bo trudno by chyba oczekiwać, że pojawi się ktoś tego formatu, muzyk, który ogarnia całe spektrum jazzu, bluesa, funky. On to kochał i robił z pasją- mówił dziennikarzom Wojciech Karolak.  

To był muzyk, który brzmiał jak najlepsi Amerykanie - jego mistrzowie, o których myślał, że są tak wspaniali, że im nigdy do pięt nie doskoczy, tymczasem brzmiał tak samo jak oni. Nie był ich imitacją, tylko był rozpoznawalny po pierwszych nutach - dodał Karolak.  

Jarosław Śmietana zmarł 2 września w wieku 62 lat. Na początku tego roku przeszedł operację po wykryciu guza mózgu, nie wrócił już do pełni sił. Był jednym z najpopularniejszych i najbardziej cenionych polskich gitarzystów jazzowych. Nagrał kilkadziesiąt płyt i ponad 200 kompozycji jazzowych.
 
Muzyk współpracował, koncertował i nagrywał z gwiazdami jazzowymi największego formatu m.in. z Artem Farmerem, Freddim Hubbardem, Eddie Hendersonem, Joe Zawinulem, Johnem Abercrombie, Mikiem Sternem, Zbigniewem Seifertem, Davidem Gilmorem, Nigelem Kennedy.

W latach 70. był leaderem grupy Extra Ball, a potem formacji: Sounds, Big Band Symphonic Sound Orchestra, Polish Jazz Stars Band oraz Namysłowski-Śmietana Quartet.

W 1998 r. za album "Songs and Other Ballads" nagrodzono go Fryderykiem, ostatnią płytę nagrał w 2012 r. z Wojciechem Karolakiem i Billym Nealem.

Za wybitne osiągnięcia został uhonorowany Medalem Zasłużony dla Kultury "Gloria Artis", otrzymał także odznakę Honoris Gratia za zasługi dla Krakowa, nagrodę Fundacji Kultury Polskiej "Złoty Laur" za mistrzostwo w sztuce, a w lipcu br. statuetką "Baranka Jazzowego" przyznawaną wybitnym artystom związanym z historią jazzu w Krakowie. 

(mpw)