"Ida" Pawła Pawlikowskiego zdobyła nominacje do Oscara w kategorii najlepszy obraz nieanglojęzyczny oraz za zdjęcia, których autorami są wspólnie Łukasz Żal i Ryszard Lenczewski. Wśród nominowanych do Oscara znalazły się również dwa polskie dokumenty - "Nasza klątwa" Tomasza Śliwińskiego i "Joanna" Anety Kopacz. Szansę na statuetkę ma też Anna Biedrzycka-Sheppard za kostiumy do "Czarownicy".

Łukasz Żal o nominacjach dla "Idy": Jeszcze to do mnie nie dotarło

"Myślę, że to chyba jeszcze do mnie nie dotarło. Jestem strasznie szczęśliwy. To jest niezwykłe" - mówi w rozmowie z RMF FM Łukasz Żal, współautor zdjęć do filmu "Ida", po ogłoszeniu nominacji do Oscarów. Obraz Pawła Pawlikowskiego ma szansę na statuetkę w kategorii najlepszy... czytaj więcej

Akcja "Idy" toczy się na początku lat 60. Anna, młoda nowicjuszka, sierota wychowywana w zakonie (w tej roli debiutująca na dużym ekranie Agata Trzebuchowska) przed złożeniem ślubów poznaje Wandę Gruz (gra ją Agata Kulesza), swoją jedyną krewną.

Od Wandy, która jest jej ciotką, dziewczyna dowiaduje się, że jest Żydówką i że naprawdę nie nazywa się Anna, lecz Ida Lebenstein. Poznaje następnie tragiczną historię swoich rodziców, zamordowanych podczas wojny. Konfrontacja z przeszłością staje się dla przyszłej zakonnicy próbą wiary.

Nominacja w kategorii najlepsze zdjęcia była dla mniej bardzo dużym zaskoczeniem. Bardzo się z tego cieszę, ta nominacja wzbudziła we mnie największe emocje. Nominacji w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny jakoś tam się spodziewałam. Liczyłam na nią. Oczywiście niczego nie można być pewnym. Jest wiele zaskoczeń związanych z nominacjami. Jestem zdziwiona, że wśród nominowanych nie znalazł się film "Turysta" - tak ogłoszone dziś nominacje komentuje w rozmowie z RMF FM odtwórczyni roli Idy Agata Trzebuchowska.

W kategorii najlepszy obraz nieanglojęzyczny, oprócz "Idy", nominacje uzyskały: "Dzikie historie" w reżyserii Damiana Szifrona (Argentyna), "Timbuktu" autorstwa Abderrahmane Sissako (Mauretania), "Lewiatan" Andrieja Zwiagincewa (Rosja) i "Mandarynki" (reż. Zaza Urushadze; Estonia/Gruzja).

W kategorii zdjęcia nominację do Oscara, za pracę przy "Idzie", zdobył duet Ryszard Lenczewski i Łukasz Żal. O statuetkę powalczą z Emmanuelem Lubezkim (nominowanym za pracę przy "Birdmanie"), Robertem Yeomanem ("Grand Budapest Hotel"), Dickiem Popem ("Mr. Turner") i Rogerem Deakinsem (nominowany za film "Niezłomny").

Piotr Dzięcioł: Od dawna czekaliśmy na tak duży sukces. My przeżywamy to praktycznie codziennie. Dzisiaj przed tą informacją oscarową dotarła do nas informacja, że w kolejnych miastach w Stanach "Ida" wygrywa w rankingach na najlepszy film nieanglojęzyczny. W tej chwili mamy świadomość, że przed nami jest ogromna praca. Ogromna praca, żeby dotrzeć do jak największej liczby członków Akademii. 6 tysięcy płyt DVD już rozesłaliśmy do członków Akademii, ale ważne jest to, żeby przekonać ich do obejrzenia tego filmu, żeby oni wiedzieli, że jest to dobry film i z tym związana jest cała kampania reklamowa - to są ogłoszenia w prasie branżowej, dużo, dużo, dużo przed nami.

Katarzyna Sobiechowska-Szuchta: Kategoria nieanglojęzyczna to jedno, bardzo ważna kategoria, ale bardzo rzadko się zdarza, żeby film polski był nominowany w innej niż ta kategorii, a tu się tak zdarzyło. Dwóch fantastycznych autorów zdjęć, i macie nominację za najlepsze zdjęcia, wśród takich utytułowanych operatorów, autorów zdjęć.

PD: W tym roku wyjątkowo silna jest konkurencja wśród filmów, ale tak się złożyło, że trzy dni temu w Stanach spotkałem się z Jackiem Laskusem, który jest polskim operatorem, który działa tam od lat i jest bardzo aktywnym członkiem stowarzyszenia operatorów amerykańskich i powiedział mi jedną rzecz: serca operatorów amerykańskich idą za "Idą", kochają ten film – tak, że wydaje mi się, że to pomogło nam zdobyć nominację w tej kategorii.

Dwa polskie dokumenty wśród nominowanych

O statuetki przyznawane przez Amerykańską Akademię Filmową powalczą także dwa polskie filmy dokumentalne - "Joanna" w reżyserii Anety Kopacz i "Nasza klątwa" w reżyserii Tomasza Śliwińskiego. Oba zostały nominowane w kategorii dokument krótkometrażowy.

"Joanna" to portret zmagającej się z rakiem kobiety, autorki bloga "Chustka", oraz jej rodziny. Joanna smakuje każdą chwilę, pomimo że zdiagnozowano u niej poważną chorobę. Swojemu synkowi obiecała, że zrobi wszystko, aby być z nim jak najdłużej. Nie poddaje się. Dla Jasia prowadzi blog, w którym opisuje ich codzienność - prosto i trafnie. Sam blog staje się dla wielu czytelników inspiracją do uważnego i szczęśliwego życia. Film ukazuje fragmenty z życia Joanny, jej męża Piotra i synka Jasia. Rozgrywany w dyskretnych obserwacjach, nastrojowy, często zabawny. Prosty, zmysłowy, o przyglądaniu się życiu, i o miłości - tak film opisuje Wajda Studio, które wyprodukowało "Joannę".

Aneta Kopacz: To jest absolutnie niesamowite. Wszyscy trochę nie dowierzają jak mówię, że się tego nie spodziewałam. Byliśmy na „shortliście”, więc oczywiście szanse były, ale szanse nawet duże wciąż nie oznaczają, że to coś się stanie na pewno. Więc naprawdę ja dzisiaj przychodziłam tutaj na miękkich nogach i dosyć poważnie nie wierzyłam w te nominacje. To jest bardzo duże zaskoczenie, wielkie szczęście, przede wszystkim szczęście z tego, że jeszcze więcej osób będzie mogło się zetknąć z filmem, jeszcze więcej osób pozna Joannę jej historię. Tak jak podróżuję z filmem już 1,5 roku wiem, co ten film daje ludziom. Daje absolutnie nieprawdopodobne emocje, mnóstwo siły. Wiem, że dzięki temu, co się dzisiaj stało, jeszcze więcej osób będzie mogło te siły czerpać i jeszcze więcej osób pozna Joannę i to jest absolutnie nieprawdopodobne.

Katarzyna Sobiechowska-Szuchta: Bo ta historia jest taka, że właściwie gdziekolwiek ją pani pokaże na całym świecie, to ona jest czytelna, bo jest o miłości, o emocjach.

AK: Absolutnie. To był mój duży strach przed premierą międzynarodową filmu, czy ta historia jest wystarczająco uniwersalna, czy ona zostanie przeczytana przez innych ludzi. Pamiętam, że w Lipsku, gdzie mieliśmy premierę międzynarodową ja zapytałam publiczność, było 700 osób na sali: powiedzcie mi, co wy czujecie? Czy dla was ta historia jest czytelna? Czy was ta bohaterka interesuje? I wtedy pan z Bombaju wstał i tak sobie trochę żartując mówi: Jak możesz w ogóle nas o to pytać? To jest tak totalnie ludzkie, uniwersalne, piękne, o prostych rzeczach w życiu. My wszyscy jesteśmy ludźmi. Tak samo to przeżywamy, więc bardzo ci dziękujemy…

KS-S: Trochę bratobójcza walka będzie w tej kategorii, bo dwa filmy Polskie są nominowane i za oba musimy mocno trzymać kciuki i rozłożyć swoje emocje po obu stronach.

AK: Na szczęście każdy ma dwa kciuki, więc wystarczy.

"Nasza klątwa" Tomasza Śliwińskiego, absolwenta wydziału reżyserii Warszawskiej Szkoły Filmowej, to z kolei zapis zmagań reżysera oraz jego żony z bardzo rzadką i nieuleczalną chorobą ich nowonarodzonego dziecka. Klątwa Ondyny (Zespół Wrodzonej Ośrodkowej Hiperwentylacji, CCHS) powoduje zatrzymanie oddechu podczas snu i wymaga dożywotniego wspomagania czynności oddechowych za pomocą respiratora. Ta bardzo osobista wypowiedź reżysera pokazuje proces oswajania lęku związanego z tą chorobą.

W tej kategorii nominacje uzyskały także obrazy: "The Reaper (La Parka)" Gabriela Serra Arguello, "White Earth" J. Christiana Jensena i "Crisis Hotline: Veterans Press 1" autorstwa Ellen Goosenberg i Dany Perry.

Kto jeszcze powalczy o Oscary?

O tytuł najlepszego filmu w tym roku powalczą: "Snajper" Clinta Eastwooda, "Birdman" Alejandro G. Inarritu, "Boyhood" Richarda Linklatera, "Grand Budapest Hotel" Wesa Andersona, "Gra Tajemnic" Mortena Tylduma, "Whiplash" Damiena Chazelle, "Selma" Avy DuVernay oraz "Teoria wszystkiego" w reżyserii Jamesa Marsha.

W kategorii najlepszy reżyser nominacje otrzymali: Alejandro G. Inarritu ("Birdman"), Richard Linklater ("Boyhood"), Wes Anderson ("Grand Budapest Hotel"), Bennett Miller ("Foxcatcher") i Morten Tyldum ("Gra Tajemnic").

Nominacje w kategorii najlepszy aktor trafiły w tym roku do Steve'a Carella ("The Foxcatcher"), Bradleya Coopera ("Snajper"), Benedicta Cumberbatcha ("Gra Tajemnic"), Michaela Keatona ("Birdman") i Eddiego Redmayne'a ("Teoria wszystkiego").

O tytuł najlepszej aktorki rywalizować będą: Marion Cotillard ("Dwa dni, jedna noc"), Felicity Jones ("Teoria wszystkiego"), Julianne Moore ("Still Alice"), Rosamund Pike ("Zaginiona dziewczyna") i Reese Witherspoon ("Wild").

87. gala rozdania Oscarów, podczas której spośród nominowanych wyłonieni zostaną laureaci, odbędzie się 22 lutego.

(bs)