Decyzja ws. projektu ustawy o jednolitej cenie książki nie została podjęta - poinformował wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński. Jak mówił, argumenty po obu stronach są bardzo silne, trzeba być bardzo ostrożnym.

Zdj. ilustracyjne /Marcin Obara (PAP) /PAP

Gliński przypomniał, że autorem projektu jest Polska Izba Książki oraz że jednolita cena książki obowiązywałaby tylko w szczególnych sytuacjach. Projektowana ustawa przewiduje także pewne wyjątki umożliwiające promocje np. na targach.

Naszą intencją jest podniesienie poziomu czytelnictwa, ale także obrona takiego stylu może właśnie tradycyjnego. Niektórzy atakują to z pozycji nowoczesno-liberalnych, że po co nam małe księgarnie. Ja uważam, że małe księgarnie z tym swoim klimatem, a przede wszystkim kontaktem pomiędzy czytelnikiem a księgarzem są potrzebne - podkreślił. Bardzo dużo robimy w tym kierunku, żeby pomóc polskiej książce i czytelnictwu.(...) My nie chcemy uszkodzić rzeczywistości - zaznaczył Gliński.

Projekt ustawy o jednolitej cenie książki, przygotowany przez Polską Izbę Książki, nad którym pracuje teraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zakłada, że cena książki przez rok od daty wprowadzenia jej na rynek będzie mogła być obniżona maksymalnie o 5 proc. 

Jednolita cena będzie obejmowała wszelkie dodatki sprzedawane wraz z książką, takie jak zdjęcia, taśmy magnetyczne czy inne nośniki utworów muzycznych i audiowizualnych.