Reklama

  • Fani po koncercie Sade: Fenomenalna, zachwycająca

    Piątek, 11 listopada 2011 (22:25)

    Fenomenalna, świetna i zachwycająca - takie opinie można było usłyszeć po koncercie Sade w łódzkiej Atlas Arenie. Piosenkarka zabrała swoich fanów w ponad 2-godzinną muzyczną podróż. Był to pierwszy występ artystki w naszym kraju.

    Relacja dziennikarki RMF FM Agnieszki Wyderki

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Sade po długiej przerwie wróciła na scenę minionej wiosny - zagrała dla ponad 150 tysięcy ludzi w 21 krajach. Jesienią wróciła do Europy na kolejne występy.

    Ostatni studyjny album artystki "Soldier of Love" ukazał się 2 lata temu. Poprzedni "Lovers Rock" miał premierę w 2000 roku.

    Kompozycji Sade możecie posłuchać w nowej stacji RMFon, dedykowanej twórczości tej wyjątkowej artystki, którą pokochało tysiące Polaków. RMF Sade to stacja, w której obok najsłynniejszych przebojów wokalistki znalazły się również utwory nieco mniej znane. Od teraz cała dyskografia Sade w jednym miejscu.

    Reklama

    Zobacz profil artystki na RMFOn.pl

    Zdjęcie

        /AFP
       
    /AFP

    Czy można nie kochać Sade?! - zobacz rozmowę Michała Kowalewskiego i Darka Maciborka w PrzegląDARCE

    Artykuł pochodzi z kategorii: Kultura

Reklama

Wasze komentarze (6)

  • 14.11.2011 (12:53)
    ~mcg
    Siedziałem w sektorze F..w dolnych rzędach... Nie było żadnych problemów z dźwiękiem . Jeden feler to jakby powracające echo odbijające sie od sektorów bedących daleko,naprzeciwko sceny ... lekkie i szybkie dudnienie trwajace ułamek sekundy ..ale nie wystepowało cały czas...tylko podczas ostrych riffów gitarówych... Aczkolwiek moja żona wogóle nie zwróciła na to uwagi... być może jestem wyczulony...

    Wrażenia ogólne z koncertu na szóstkę... Rewelacja. Na to czakałem te wszystkie lata...Nowe -ostrzejsze aranżacje ...super.
  • 13.11.2011 (00:11)
    ~akustyk
    Na koncercie Sade nie byłem, ale nie ma co się czepiać akustyki hali. Byłem na kilku koncertach w Atlas Arenie i nagłośnienie było bardzo dobre, dobre i fatalne (np.Perfect z orkiestrą), ale na Watersie akustycznie to chyba jeden z najlepszych koncertów. Żadnych uwag a trochę na dźwieku się znam. Ja byłem na płycie (super efekty przestrzenne) a mój kolega na bocznej trybunie juz trochę narzekał.
  • 12.11.2011 (16:12)
    ~elis
    Sade oczywiscie zachwycajaca, ale akustyka i ustawienie dzwiekow fatalne!!! Bylam na plycie i w kazdym utworz slychac bylo falszowanie. Nie dalo sie tego sluchac! prawde powiedziawszy to calkowicie dyskwalifikuje ten kocert - szkoda....
  • 12.11.2011 (12:41)
    ~marek
    Przychylam się do opinii , że koncert rewelacyjny . Warto było czekać 26 lat od płyty Diamond Life. Zgadzam się też, że akustyka nie do końca zachwyciła ale to nie wina Areny ( ten kto był tam na Piasku i Krajewskim słyszał idealny dżwięk).
    Największa siara z opóznieniem i 2 godz oczekiwaniem na wejście.
    Informacja o opóznieniu w dojeżdzie sprzętu to moim zdaniem lipa i ściema wymyślona na potrzeby tłumu ( każdy kto ma pojęcie o budowie takiej sceny wie ,że tego się nie robi w ostatnich 3-4 godzinach ). Pan premier przez zamieszki w stolicy nie zdążył dojechać na koncert i jemu zawdzięczamy to marznięcie.
  • 12.11.2011 (08:46)
    ~Dora
    Koncert PRZEPIĘKNY, ale faktycznie z dźwiękiem było coś nie tak. Jeszcze nie słyszałam dobrze nagłośnionego koncertu w Atlas Arenie. W Pradze było perfekcyjnie. Może to wina hali.