Matka w obwodzie leningradzki w Rosji zostawiła swoje 3-miesięczne dziecko w samochodzie bez opieki. Auto zostało skradzione, ale złodzieja zmartwić musiała obecność dziecka, bo po kilku chwilach postanowił oddać pojazd.

Fotelik w skradzionym samochodzie /Materiały prasowe

34-latka zostawiła swojego Cadillaca Escalade na parkingu marketu w miejscowości Poroszkino i poszła na zakupy. W samochodzie zostało 3-miesięczne dziecko. Kiedy kobieta wróciła, z przerażeniem odkryła, że pojazd zniknął.

Rosjanka zadzwoniła na policję, zgłaszając porwanie. Kiedy jednak funkcjonariusze dojechali pod market, okazało się, że samochód - wraz z dzieckiem - wrócił do właścicielki.

Wytłumaczyła policjantom, że porywacz chwilę później przyjechał, wysiadł z kradzionego samochodu, wsiadł do innego pojazdu i odjechał. 34-latka z ulgą odkryła, że w środku nadal jest jej 3-miesięczne dziecko, któremu nic się nie stało.

Wobec 34-latki wszczęto śledztwo, w związku z narażeniem dziecka na niebezpieczeństwo.

(az)