Bezpieczeństwo Polski może się zmniejszyć w związku z zaangażowaniem NATO w walkę z Państwem Islamskim. Jak donosi nasza korespondentka w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon, chodzi o wykorzystanie NATO-wskich samolotów typu AWACS w Syrii kosztem kontroli obszaru powietrznego flanki wschodniej.

Zdj. ilustracyjne /Bartłomiej Zborowski /PAP

Jeżeli AWACS-y będą musiały częściej latać nad Syrią, to zmniejszy się kontrola obszaru powietrznego Polski, a także Estonii, Łotwy i Litwy - donosi nasza korespondentka.

W związku z kryzysem ukraińskim i napiętymi stosunkami z Rosją samoloty NATO kontrolowały przestrzeń powietrzną flanki wschodniej. Teraz walka z Państwem Islamskim wydaje się ważniejsza - komentuje Katarzyna Szymańska-Borginon.

Natężenie lotów nie tylko może się zmniejszyć, ale zacznie zmaleją szanse na stałą obecność tych samolotów w Polsce. 

Jak przypomina korespondentka RMF FM, Warszawa jeszcze przed lipcowym szczytem NATO zabiegała, aby wojska Sojuszu na wschodniej flance miały AWACS-y i dostosowane do nich bazy. Francja i Niemcy od początku nie chciały dać tych samolotów Polsce, a teraz zyskują ku temu kolejny argument.

(mal)