​Włoski podsekretarz stanu ds. europejskich Sandro Gozi oświadczył we wtorek, że kraje UE, które nie respektują zasad praworządności, nie powinny otrzymywać środków z funduszu spójności. Dodał, że Włochy postawiły "nowe warunki" w tej kwestii.

Sandro Gozi (po lewej) wraz z Fransem Timmermansem /JULIEN WARNAND /PAP/EPA

Dla nas nie do przyjęcia jest to, aby środki z funduszu spójności były udzielane krajom, które naruszają zasady państwa prawa, które łamią fundamentalne prawa i nie wywiązują się ze swych obowiązków w kwestii imigracji - oświadczył Gozi w Luksemburgu. 

Ansa podkreśla, że deklaracja ta brzmi jak "wyraźne ostrzeżenie" pod adresem takich krajów, jak Polska i Węgry, którym - jak dodaje - Bruksela się obecnie przygląda ze względu na kwestie praworządności i odmowę udziału w relokacji migrantów.

Podsekretarz stanu do spraw europejskich, cytowany przez Ansę, powiedział, że podczas spotkania z unijnym komisarzem do spraw budżetu Guentherem Oettingerem Włochy postawiły "nowe warunki".

Gozi dodał, że według strony włoskiej należy wprowadzić zasadę, że przyznawanie środków z funduszu spójności zależy od "poszanowania państwa prawa, fundamentalnych praw i zobowiązań w kwestii imigracji".

Włoski minister wyraził przekonanie, że nowy unijny budżet, w sprawie którego negocjacje zaczną się w 2018 roku, powinien uwzględniać nowe wyzwania. Dotyczą one tego, co zawarte jest w Deklaracji Rzymskiej z marca, czyli "Europy socjalnej, Europy obrony i bezpieczeństwa, Europy inwestycji i takiej, która daje więcej szans młodzieży".

To są nowe publiczne dobra europejskie, które budżet na lata od 2020 roku powinien zapewnić - ocenił Sandro Gozi. 

Fundusz Spójności jest przeznaczony dla państw członkowskich Unii, których dochód narodowy brutto (DNB) na mieszkańca wynosi mniej niż 90 proc. średniego DNB w Unii Europejskiej. Jego celem jest zredukowanie dysproporcji gospodarczych i społecznych oraz promowanie zrównoważonego rozwoju w ramach Unii. 

(ph)