​W ciągu 5-letniej kadencji parlamentu Włoch, rozwiązanego pod koniec grudnia przed nadchodzącymi wyborami, doszło do rekordowej liczby 566 zmian barw klubowych. Tylko w ostatnich dniach różne ugrupowania i kluby opuściło 20 deputowanych i senatorów. Ta polityczna wędrówka i rozstania z partiami oraz przejścia do innych to rezultat przegrupowań na scenie politycznej przed wyborami, rozpisanymi na 4 marca - tak w mediach komentowane jest to zjawisko, którego statystykę przedstawiło obywatelskie stowarzyszenie Openpolis z Rzymu.

Włoski parlament /CLAUDIO PERI/ANSA /PAP/EPA

Według podanych przez nie danych od początku XVII kadencji parlamentu partie i kluby zmieniło łącznie 347 deputowanych i senatorów, czyli 35 procent wszystkich. Niektórzy zrobili to kilka razy.

W Izbie Deputowanych takich zmian było 313, a uczestniczyło w nich 207 parlamentarzystów; w izbie wyższej 140 senatorów zmieniło przynależność 253 razy. Nigdy wcześniej zjawisko to nie osiągnęło takich rozmiarów - zauważono.

Duży ruch zanotowano w grudniu, czyli w ostatnim miesiącu prac parlamentu, między innymi z powodu powstania nowych formacji, zarówno w centroprawicy, jak i centrolewicy. W tym drugim bloku z inicjatywy przewodniczącego Senatu Pietro Grasso powstało ugrupowanie Wolni i Równi, do którego przeszła grupa polityków, wcześniej należących do koalicyjnej Partii Demokratycznej.

Rekordzistą jest senator centroprawicy Luigi Compagna, który zmienił przynależność klubową 10 razy.

Duża grupa parlamentarzystów opuściła w ciągu tej kadencji założony przez komika Beppe Grillo Ruch Pięciu Gwiazd. Z tą ucieczką komentatorzy wiążą opracowanie przez tę formację pod koniec grudnia nowego kodeksu, przewidującego karę w wysokości 100 tys. euro dla każdego wybranego z jego listy parlamentarzysty, który zmieni potem barwy.

Wśród publicystów pojawiły się opinie, że taka kara jest niezgodna z konstytucją, która stwierdza, że każdy członek parlamentu reprezentuje naród i "pełni swą funkcję bez ograniczeń mandatu".

(ph)