Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określiła epidemię wirusa Ebola w Afryce Zachodniej jako sytuację nadzwyczajną dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Jak podkreślono, powstrzymanie epidemii wymaga nadzwyczajnych środków.

Ebola rozszerza się przez "nędzę i zakorzenione praktyki religijne"

Prezydent Liberii Ellen Johnson Sirleaf ogłosiła stan wyjątkowy w kraju z powodu wciąż rozszerzającej się epidemii zakażeń wirusem Ebola. Stan wyjątkowy będzie trwać 90 dni i obowiązuje od 6 sierpnia. czytaj więcej

Szefowa WHO Margaret Chan podkreśliła, że komunikat stanowi "wyraźne wezwanie do solidarności międzynarodowej". Zwróciła też uwagę, że choć w wielu krajach prawdopodobnie nie będzie ani jednego przypadku zachorowania, to państwa zmagające się z epidemią nie mogą zostać pozostawione same sobie.

Kraje dotychczas zmagające się z wirusem po prostu nie mają możliwości poradzenia sobie samodzielnie z epidemią na taką skalę i o takiej złożoności - podkreśliła Chan na konferencji w Genewie. Wezwała społeczność międzynarodową do "zapewnienia możliwie jak najszybszego wsparcia".

Jednocześnie WHO uznała, że nie ma potrzeby wprowadzania powszechnego zakazu podróży międzynarodowych czy handlu w związku z epidemią gorączki krwotocznej. Zalecono jedynie, by kraje "przygotowały się na wykrywanie i postępowanie w przypadku zachorowań", a także "ułatwiły procedury ewakuacji swoich obywateli, zwłaszcza personelu medycznego, który jest narażony" na zakażenie.

Podkreślono również, że wszystkie kraje, w których dochodzi do zakażeń - do tej pory są to Gwinea, Liberia, Nigeria i Sierra Leone - powinny wprowadzić u siebie stany nadzwyczajne.

Według WHO, obecna epidemia Eboli - największa i najdłuższa w historii - jest wystarczająco niepokojąca, by zakwalifikować ją jako sytuację nadzwyczajną na skalę międzynarodową. Wcześniej organizacja wydała podobne ostrzeżenia dla pandemii świńskiej grypy w 2009 roku i szerzenia się wirusa polio w maju tego roku.

Obecna epidemia wirusa Eboli rozpoczęła się w marcu w Gwinei i rozprzestrzeniła się do Sierra Leone i Liberii. Przypadki zachorowań odnotowano też w Nigerii.

Od początku roku epidemia spowodowała śmierć prawie 1000 ludzi.

Wirus, który wywołuje gorączkę krwotoczną, przenosi się przez krew i płyny ustrojowe. Niebezpieczne jest także dotykanie ciała zmarłego. Do symptomów choroby należą: gorączka, krwotoki wewnętrzne i zewnętrzne, a w ostatnim stadium choroby - wymioty i biegunka.


(edbie)