​Policja na Ukrainie zatrzymała dwie osoby, które zajmowały się sprzedażą narkotyków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że to para licealnych nauczycieli.

Jedne z przejętych substancji /Ukraińska policja /Materiały prasowe

Rano pracowali jako nauczycieli, sprawdzali wypracowania uczniów na temat "uzależnienia od narkotyków", a po południu sprzedawali tym samym uczniom narkotyki - powiedział zastępca ukraińskiego komendanta głównego Wiaczesław Abroskin.

Dilerów zatrzymano we Lwowie - okazało się, że to małżeństwo, które pracowało na co dzień w lokalnym liceum.

Mężczyzna był nauczycielem historii, a jego żona nauczycielką języka angielskiego. Oboje po lekcjach jeździli po regionie i sprzedawali narkotyki. Grozi im do 12 lat więzienia.

Ukraińskie media od razu skojarzyły całą sytuację z popularnym amerykańskim serialem "Breaking Bad", opowiadającym o nauczycieli chemii, który zakłada metamfetaminowe imperium. Małżeństwo jednak nie wyrabiało narkotyków - para jedynie sprowadzała je z terenów Unii Europejskiej.

Policja przejęła narkotyki o wartości 9 tysięcy dolarów - to głównie amfetamina i opium, ale też inne substancje psychoaktywne. 

(az)