Ostra deklaracja w sprawie rosyjskiej agresji na Gruzję, ale bez zapowiedzi sankcji. Takie wspólne przesłanie na szczyt Unii Europejskiej w Brukseli zostało opracowane po rozmowach prezydenta Lecha Kaczyńskiego, premiera Donalda Tuska z prezydentem Nicolasem Sarkozym i kanclerz Angelą Merkel – dowiedziała się reporterka RMF FM.

Zgodnie z deklaracją Unii, władze w Moskwie – jak ustaliła Agnieszka Burzyńska – mają respektować kilkupunktowy pokojowy plan prezydenta Francji wynegocjowany z rosyjskim przywódcą Dimitrijem Miedwiediewem. Za kilka dni Nicolas Sarkozy uda się do Moskwy, aby usłyszeć, co na to Rosjanie. Jeśli Moskwa będzie stosować dotychczasową grę, odbędzie się kolejny szczyt Unii Europejskiej - i tam już będzie mowa o nałożeniu sankcji na Rosję.

Nikolas Sarkozy ma przedstawić Micheilowi Saakaszwilemu uzgodniony z Dimitrijem Miedwiediewem w Moskwie sześciopunktowy plan zakończenia konfliktu rosyjsko-gruzińskiego. Prezydent Francji jest już w Gruzji. Do Tbilisi przybyli również prezydenci Polski, Litwy, Estonii i Ukrainy oraz premier Łotwy. czytaj więcej

Z kolei szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski zasugerował przed rozpoczęciem szczytu w Brukseli, że UE wstrzyma negocjacje z Rosją w sprawie umowy o nowym partnerstwie. Najbliższe spotkanie rosyjskich i unijnych negocjatorów zaplanowano na 16 września. Sikorski twierdzi jednak, że w tej chwili nie ma dobrej atmosfery do prowadzenia tego typu rozmów.

Zachód zarzuca Rosji, że nie wywiązuje się z podpisanej przez siebie umowy, m.in. pozostawiając w Gruzji swoje wojska. Rosjanie utworzyli tam tzw. strefy buforowe, twierdząc przy tym, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem.

Tuż przed szczytem Rosja zapowiedziała chęć kontynuowania strategicznej współpracy z Europą. Rosyjski MSZ zgadza się nawet na obecność międzynarodowych sił policyjnych w strefie buforowej między Gruzją, a jej zbuntowanymi regionami. Posłuchaj relacji moskiewskiego korespondenta RMF FM Przemysława Marca: