Nowy przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk rozmawiał w poniedziałek telefonicznie z prezydentem USA Barackiem Obamą - poinformowały unijne służby prasowe. Tematem rozmowy były negocjacje umowy handlowej, kryzys na Ukrainie oraz sytuacja gospodarcza.

Zagraniczni dziennikarze oburzeni na Tuska

Korespondenci europejskich mediów są zdziwieni brakiem konferencji prasowej Donalda Tuska. W poniedziałek w siedzibie Rady UE w Brukseli były premier oficjalnie przejął obowiązki przewodniczącego Rady Europejskiej od Belga Hermana Van Rompuya. czytaj więcej

To, że rozmowa telefoniczna odbyła w moim pierwszym dniu urzędowania podkreśla, jak wielką wagę przywiązuję do naszych relacji z USA - oświadczył Tusk, cytowany w komunikacie prasowym. Jak dodał, od amerykańskiego prezydenta usłyszał, że również zależy mu na transatlantyckich więziach.

Tematem rozmowy były negocjacje na temat umowy o partnerstwie handlowym i inwestycyjnym (TTIP). Jak wskazał Tusk, TTIP nie dotyczy tylko wolnego handlu, ale jest "wyrazem naszego geopolitycznego partnerstwa". Uzgodniliśmy wzmocnienie wysiłków na rzecz osiągnięcia porozumienia - poinformował szef Rady Europejskiej.

Dodał, że naświetlił też Obamie prowadzoną w UE dyskusję na temat planu pobudzenia inwestycji. Plan taki zaproponował w zeszłym tygodniu szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Zakłada on pobudzenie inwestycji wartych 315 mld euro.

Tusk i Obama potwierdzili też wspólne stanowisko w sprawie konfliktu ukraińskiego. "Podzielamy zaniepokojenie z powodu kryzysu na Ukrainie i zgadzamy się co do tego, jak ważne jest, by Rosja wycofała się ze wschodniej Ukrainy, zaprzestała wysyłania żołnierzy i sprzętu, aby umożliwić skuteczną kontrolę granicy i pozwolić OBWE na wykonywanie jej misji. Wszyscy zakładnicy powinni zostać uwolnieni" - oświadczył Tusk. 

UE i Stany Zjednoczone wciąż blisko współpracują (w tej sprawie), w tym jeśli chodzi o sankcje jak i wsparcie finansowe dla Ukrainy - poinformował.

Tematem rozmowy było też wzmocnienie współpracy między UE a NATO. Obama miał też podziękować Unii za obietnicę przeznaczenia 1 mld euro na walkę z epidemią eboli.