​Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podpisał prezydenckie zezwolenie dla kanadyjskiej firmy TransCanada Corp na budowę rurociągu Keystone XL, kończąc tym samym wieloletnią batalię pomiędzy obrońcami środowiska a przemysłem paliwowym.

Prezydent USA Donald Trump /Olivier Douliery / POOL /PAP/EPA

Keystone XL ma mieć długość 900 mil (1450km) i będzie łączyć kanadyjskie złoża ropy z amerykańskimi rafineriami. Dziennie ma on dostarczać ponad 800 tys. baryłek ropy ze złóż w prowincji Alberta do rafinerii w Illinois, Teksasie oraz nad Zatoką Meksykańską.

Projekt był przez lata blokowany przez poprzedniego prezydenta Baracka Obamę, który uważał, iż nie przyniesie on spadku cen paliwa dla odbiorców, za to przyczyni się do zwiększenia emisji gazów cieplarnianych powodujących globalne ocieplenie. Przeciwko rurociągowi protestowali także obrońcy środowiska.

Podpisując zezwolenie, Trump podkreślił, iż rurociąg jest najbezpieczniejszą formą transportu paliwa. Dodał, że projekt ten jest pierwszym z wielu dotyczących infrastruktury i energii, który przygotowuje jego administracja.

Dyrektor firmy TransCanada Corp Russell Girling był obecny w Białym Domu w trakcie uroczystości i wyraził radość, że projekt w końcu zacznie być realizowany. Oznajmił, że firma zacznie od dokończenia wszystkich formalności (pozwolenie na budowę, wykup ziem), aby jak najszybciej rozpocząć budowę.

Budowa rurociągu stworzy nowe miejsca pracy dla Amerykanów, co jest jednym z priorytetów Trumpa. Uruchomienie tej budowy było jedną z jego obietnic wyborczych.

(łł)