Wiedeńska policja ogłosiła, że nie będzie utrudniać życia uchodźcom przybywającym z Węgier do stolicy Austrii. Imigranci nie będą rejestrowani ani poddawani kontrolom i będą mogli swobodnie podróżować dalej na Zachód.

Uchodźcy na jednym z węgierskich dworców /HERBERT P. OCZERET /PAP/EPA

Z pewnością nie jesteśmy w stanie kontrolować wszystkich przybywających ludzi, weryfikować ich tożsamości czy nawet aresztować. Nie jesteśmy w stanie tego zrobić i nie zamierzamy - powiedział dziennikarzom Gerhard Puerstl, szef wiedeńskiej policji.

Wcześniej węgierska policja wycofała się budapesztańskiego dworca kolejowego Keleti, na który od kilku dni nie wpuszczała imigrantów chcących odjechać do Niemiec i Austrii. Kursowanie pociągów na Zachód jest jednak nadal wstrzymany.

W ciągu ostatnich dwóch lat Węgry stały się jednym z głównych krajów tranzytowych dla uchodźców, którzy usiłują dotrzeć do Austrii czy Niemiec. W tym roku władze w Budapeszcie zarejestrowały już ponad 140 tysięcy imigrantów, podczas gdy w ubiegłym roku było ich około 43 tysięcy.

Zgodnie z unijnymi zasadami imigrant powinien pozostać w pierwszym kraju UE, do którego wjechał, jednak tysiące przybyszów kontynuują podróż na zachód i północ Europy.

(az)