Przed rozpoczęciem zjazdu Alternatywy dla Niemiec (AfD) w Hanowerze doszło do zajść, w których rannych zostało kilku policjantów i co najmniej jeden uczestnik demonstracji. Protestujący blokowali dojazd do miejsca obrad. Policja użyła armatek wodnych.

Policja na miejscu zdarzenia /FILIP SINGER /PAP/EPA

Siły porządkowe zlikwidowały blokady, w których uczestniczyło kilkuset przeciwników antymigranckiej i antyislamskiej partii. Zjazd rozpoczął się z opóźnieniem, ponieważ część delegatów nie dotarła na czas do centrum kongresowego.

Jak podała policja, funkcjonariuszy obrzucono kamieniami i butelkami. Jeden z demonstrantów, który przykuł się łańcuchem do metalowej piramidy, złamał nogę i został odwieziony do szpitala.

Podczas dwudniowego zjazdu wybrane zostaną nowe władze partii.

W wyborach parlamentarnych 24 września AfD odniosła duży sukces stając się trzecią siłą w kraju. Określane przez niemieckie media jako "prawicowo-populistyczne" ugrupowanie zdobyło 12,6 proc. głosów i wprowadziło po raz pierwszy do Bundestagu swoich posłów.

Partia powstała na początku 2013 roku na fali sprzeciwu wobec pomocy finansowej dla Grecji i innych zadłużonych krajów UE. Od 2015 roku głównym hasłem ugrupowania jest zamknięcie granic dla migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, ograniczenie wpływów islamu, zaostrzenie walki z przestępczością oraz poprawa relacji z Rosją.

(mn)