Reklama

  • Śledczy: Malezyjski samolot został porwany

    Sobota, 15 marca (07:26)

    Władze malezyjskie są prawie pewne: samolot Boeing 777, który tydzień temu zaginął po starcie z Kuala Lumpur, został uprowadzony. "To mogło być porwanie, ale sprawdzamy wszystkie możliwości" - podkreślił premier Najib Tun Razak. Nie wiadomo, jakie były motywy porywaczy, ani gdzie maszyna została skierowana. Władze nie otrzymały dotychczas żadnych żądań.

    Zdjęcie

    Na zdj. maszyna biorąca udział w poszukiwaniach samolotu /PAP/EPA/LUONG THAI LINH /
    Na zdj. maszyna biorąca udział w poszukiwaniach samolotu
    /PAP/EPA/LUONG THAI LINH /
    Anonimowe źródło: Zaginiony samolot mógł wylądować

    Kolejna teoria dotycząca tego, co stało się z zaginionym Boeingiem 777. Jak podaje agencja Reutera, maszyna mogła wylądować na jednej z wysp Oceanu Indyjskiego. Przedstawiciel wojska powiedział anonimowo telewizji ABC, że podejrzewa się, że samolot mógłby zostać użyty w jakimś celu później. czytaj więcej

    To szokująca informacja, która potwierdza podejrzenia władz USA dotyczące tego, co stało się z samolotem. Nie wiadomo, kto przejął kontrolę nad maszyną, czy w sprawę zamieszani byli piloci, czy też na pokład weszli terroryści z umiejętnościami pilotażu.

    Malezyjskie władze podkreślają, że to, iż samolot został uprowadzony, to już nie przypuszczenie, a ostateczne ustalenie. Maszyna została skierowana na nowy kurs.  Zrobiono to w taki sposób, by nie została wykryta przez radary. Samolot zmieniał wysokość. Wyłączono m.in. transponder - urządzenie służące do lokalizacji.

    Amerykańscy eksperci z Pentagonu twierdzą, że samolot mógł wylądować gdzieś w sekretnym miejscu lub spadł do Oceanu Indyjskiego po wyczerpaniu paliwa. Ale jak wiadomo - dotąd nie odnaleziono żadnych fragmentów maszyny.

    Przypomnijmy, że samolot wyleciał do Pekinu ze stolicy Malezji Kuala Lumpur w ubiegłą sobotę. Godzinę po starcie zniknął z cywilnych radarów nad Morzem Południowochińskim, między Malezją a Wietnamem. Na pokładzie było 239 osób.

    (mal)

    Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

    RMF FM/PAP

Skomentuj artykuł: Śledczy: Malezyjski samolot został porwany

Wasze komentarze (24)

Dodaj komentarz
putinofob

~putinofob -

Samolot został skoszony na polecenie Putina, nad skorumpowanym Kazachstanem. Zrobili to taką samą eksperymentalną bronią, jak pod Smoleńskiem. Po co ? Ano, żeby odwrócić uwagę od aneksji Krymu

pstry

~pstry -

Nad ziemia lataja satelity i robią na bieżąco zdjecia całej kuli ziemskiej, czyżby żaden z nich nie "zrobił " zdjecia tej maszynie?

lolo

~lolo -

żeby się nie zapodział w Korei Północnej...

f16

~f16 -

Jak nie Ukraina to samolot, o trynkiewiczu juz wszyscy zapomnieli

Srebna Mazda

~Srebna Mazda -

Skoro rodziny twierdzą że słychać sygnał w telefonach osób lecących to można przecież namierzyć ten telefon gdzie się teraz znajduje Przynajmniej do dużo mniejszego obszaru. Po prostu jesteśmy okłamywani. Lub nie informowani o tym co wiedzą... Być może nawet z jakichś tam ich "taktycznych" powodów.

yyyy

~yyyy -

to robota Putina

DIEGO

~DIEGO -

Wrużbita Maciej Ci powie co mu chodzi po glowie.;)

aaaa

~aaaa -

Dokladnie. Jak to w dzisiejszych czasach nie mozna zlokalizowac samolotu? kpina jakas.... i [ytanie ciekawe jak porywacze moga upilnowac 240 osoby? cos tu smierdzi...

?

~? -

tu trzeba powołać komisje z Maciarenką

sroka

~sroka -

To są żarty. W 21. wieku takie rzeczy... Normalnie chrząszcz brzmi w trzcinie....