B​rytyjska komisja wyborcza ponowiła apel, aby wyborcy głosujący na przyszłych parlamentarzystów, nie publikowali w internecie zdjęć robionych sobie przy urnach. Za podzielenie się takimi obrazami przewidywana jest kara pół roku więzienia lub wysoka grzywna.

Wybory w Wielkiej Brytanii. Polacy przepytują brytyjskich polityków

Brytyjczycy głosują w wyborach parlamentarnych. Dzięki portalowi BritishPoles.uk, Polacy mieszkający na Wyspach, mogli zadawać kandydatom nurtujące ich pytania. Wystarczy wpisać kod pocztowy. Nasz korespondent Bogdan Frymorgen rozmawiał z twórca portalu, Jerzym Byczyńskim. czytaj więcej

Komisja przypomniała jednocześnie, że robienie zdjęć w lokalach wyborczych jest sprzeczne z brytyjskim prawem, które wyraźnie broni zasady tajności głosowania. Tym bardziej złamaniem prawa jest publikacja takich obrazów w internecie, np. w mediach społecznościowych. Wyborcom, którym udowodni się taki czyn, grozi do pół roku pozbawienia wolności lub grzywna.

Brytyjskie władze podkreślają, że osoby odpowiedzialne za nadzorowanie przebiegu głosowania zostały przeszkolone i są świadome zagrożenia, jakie niosą ze sobą współczesne telefony komórkowe z dobrymi aparatami fotograficznymi.

Komisja wyborcza przypomina jednocześnie, że robienie sobie zdjęć przed komisjami wyborczymi jest legalne. "Pamiętajcie, że zdjęcia robione przed wejściem do lokalu lub po jego opuszczeniu są świetnym materiałem do publikacji w mediach społecznościowych, jednak apelujemy, aby nie robić tego w środku, ponieważ w ten sposób można naruszyć prawo" - poinformował organ odpowiedzialny za przeprowadzenie głosowania. 

(abs)