​Cztery państwa arabskie, bojkotujące Katar w związku z domniemanym wspieraniem przez ten kraj terroryzmu, wysłały listę 13 żądań, wśród których figuruje zamknięcie telewizji Al-Dżazira i rozluźnienie relacji z Iranem.

Stolica Kataru, Doha /Jiro Mochizuki/Newscom /PAP/EPA

Władze Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), Egiptu i Bahrajnu zażądały również zamknięcia tureckiej bazy wojskowej w Katarze oraz wydania wszystkich wskazanych terrorystów znajdujących się na katarskim terytorium - poinformował agencję Reutera przedstawiciel jednego z tych państw, zastrzegając anonimowość.

W celu - jak to ujęto - zakończenia najpoważniejszego od lat kryzysu w rejonie Zatoki Perskiej, Katar musi również zerwać kontakty z terrorystycznymi i ideologicznymi organizacjami takimi jak Bractwo Muzułmańskie, Państwo Islamskie, Al-Kaida, Hezbollah, Dżabhat Fatah al-Szam (dawny Front al-Nusra, związany niegdyś z Al-Kaidą w Syrii).

Na spełnienie żądań dano Katarowi dziesięć dni. Lista została przekazana katarskim władzom przez przedstawiciela Kuwejtu, który jest mediatorem w konflikcie.

Arabia Saudyjska, ZEA, Egipt i Bahrajn, które zerwały niedawno stosunki dyplomatyczne i konsularne z Katarem, oskarżają ten kraj o wspieranie terroryzmu, wywoływanie zamętu w regionie oraz zabieganie o względy Iranu. Katar zaprzecza jakimkolwiek związkom z terroryzmem.

(ph)