​Władze USA już w połowie września będą testować na ludziach eksperymentalną szczepionkę przeciw wirusowi gorączki krwotocznej Ebola - poinformował amerykański Narodowy Instytut Zdrowia. Drogę do testów na ludziach otwierają pozytywne wyniki badań przeprowadzonych wcześniej na małpach.

Ebola: Europa Zachodnia w stanie podwyższonego alertu

Liberia i Sierra Leone wprowadziły stan podwyższonego alertu ze względu na rozprzestrzenianie się wirusa Eboli. Francja, Wielska Brytania i Hong Kong podejmują środki ostrożności wobec bezprecedensowej epidemii. WHO przeznaczyło na walkę z nią 100 mln dol. Według danych Światowej Organizacji... czytaj więcej

Służba zdrowia w USA poinformowała również, że amerykański pracownik medyczny, pracujący w Afryce Zachodniej i zarażony wirusem Eboli, w najbliższych dniach zostanie przewieziony do Stanów Zjednoczonych do szpitala uniwersyteckiego w Atlancie. Umieszczony zostanie w izolatce i będzie pod opieką Centrum Zwalczania i Prewencji Chorób (CDC).

Według informacji amerykańskich mediów w Afryce jeszcze dwóch pracujących jako wolontariusze obywateli USA zostało zarażonych wirusem eboli, jednak władze nie przewidują na razie ich powrotu do kraju. Zatrudniające ich organizacje twierdzą, ich stan jest "poważny, lecz stabilny".

Dyrektor CDC Thomas Frieden tłumaczył, że jak na razie nie istnieje skuteczna terapia przeciw eboli, stąd przewiezienie ciężko chorych pacjentów może bardziej zaszkodzić, niż pomóc.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia w rezultacie zarażenia wirusem eboli zmarło w zachodniej Afryce blisko 730 osób, a ponad 1300 zostało zarażonych. Nie istnieje obecnie lek na wirusa Ebola, a śmiertelność wśród osób zarażonych może sięgać 90 procent.

(abs)