Przed zaplanowanym na poniedziałek w Wersalu spotkaniem prezydentów Francji i Rosji rodziny przetrzymywanych przez Kreml ukraińskich więźniów politycznych zwróciły się do Emmanuela Macrona, by domagał się od Władimira Putina ich uwolnienia.

Prezydent Francji Emmanuel Macron /OLIVIER HOSLET /PAP/EPA

Będzie go pan przyjmował w stolicy państwa, które stało się dla świata jednym ze wzorców przestrzegania praw i swobód człowieka. Pozwolimy sobie przypomnieć, że Władimir Putin stoi na szczycie piramidy autorytarno-represyjnej kleptokracji Rosji, która czyni bezprawie na okupowanych terytoriach Ukrainy i dokonuje prześladowań politycznych wobec ukraińskich obywateli - napisali autorzy listu do francuskiego prezydenta.

Prócz członków rodzin podpisali się pod nim działacze ukraińskich organizacji społecznych i obrońcy praw człowieka.

Postawa prezydenta Macrona podczas kampanii wyborczej pozwala sądzić, że nasze postulaty zostaną wysłuchane i przekaże on swojemu rozmówcy co najmniej zaniepokojenie. Postanowiliśmy wykorzystać tę szansę - powiedział w niedzielę jeden z sygnatariuszy listu, politolog Mychajło Honczar.

Putin nieprzypadkowo proponuje Macronowi "swoje objęcia", szczególnie na tle krachu wyborczego (szefowej skrajnie prawicowego Frontu Narodowego) Marine Le Pen, na którą otwarcie stawiał Kreml - dodał ekspert.

Wymieniono nazwiska represjonowanych

W liście wymieniono nazwiska osób represjonowanych na zaanektowanym przez Rosję Krymie oraz Ukraińców, którzy znajdują się w rosyjskich aresztach i więzieniach. Są to m.in.: Ołeh Sencow, Ołeksandr Kolczenko, Achtem Czyjhoz i inni. Ci ludzie są politycznymi zakładnikami Kremla - podkreślono.

Przypomniano także rezolucję Parlamentu Europejskiego w sprawie Krymu z marca tego roku, w której uznano, jak czytamy w liście, "odpowiedzialność rosyjskich władz okupacyjnych za polityczne prześladowania dziesiątek aktywistów, bezprawne areszty, tortury oraz naruszanie wolności słowa i prasy na Krymie".

Autorzy listu zaznaczyli, że na Półwyspie Krymskim panuje atmosfera terroru i strachu, charakterystyczna dla rosyjskich autorytarnych rządów, które cechuje dyskryminowanie i represjonowanie ludzi, sprzeciwiających się rosyjskiej okupacji.

Przykro nam, że Francja i jej nowy prezydent, który pokonał w kampanii wyborczej kandydata Kremla (Le Pen) i który jest nadzieją nowej Europy, będzie przyjmował człowieka prześladującego obywateli ukraińskich na okupowanych przez Rosję terytoriach - głosi list.

Apelujemy do pana, panie prezydencie, o otwarte przekazanie Władimirowi Putinowi naszego żądania uwolnienia wszystkich politycznych zakładników Kremla (...) oraz nasilenie sankcji wobec Rosji (...) - napisali do Macrona sygnatariusze petycji.


(łł)