Podczas zwiedzania Paryża nie rzucajcie na ulice niedopałków papierosów! Od dzisiaj grożą za to mandaty w wysokości aż 68 euro – czyli prawie 300 złotych! Władze francuskiej stolicy alarmują bowiem, że od czasu wprowadzenia zakazu palenia w kawiarniach, restauracjach i biurach ulice miast wprost tona w stosach niedopałków.

Paryżanie skarżą się, że ulicznych popielniczek jest ciagle za malo /Stanisław Rozpędzik /PAP

Każdego roku służby oczyszczania miasta zbierają z paryskich ulic aż ponad 350 ton niedopałków, choć zainstalowano już 30 tysięcy ulicznych popielniczek i koszy na śmieci z metalowymi płytkami, które służą do gaszenia papierosów. Do tej pory za rzucanie niedopałków na ulice groziły teoretycznie mandaty w wysokości 35 euro, ale w praktyce winni byli raczej tylko upominani przez funkcjonariuszy. Teraz merostwo francuskiej stolicy postawiło naprawdę uderzyć w portfele zaśmiecających ulice palaczy.

Paryżanie skarżą się jednak, że ulicznych popielniczek jest ciągle za mało, a wrzucanie tlących się niedopałków do koszy na śmieci może być przyczyną pożarów. Tym bardziej, że w ramach planu przeciwdziałania zamachom islamskich terrorystów wiele metalowych koszy zastąpiono przezroczystymi, łatwopalnymi workami - zawieszonymi na metalowych obręczach - by trudniej było w nich ukryć ładunki wybuchowe.

Mandaty w wysokości 68 euro zaczęły grozić w Paryżu również za rzucanie na ulice gum do żucia, plastikowych butelek i innych śmieci.

(mal)