​Co najmniej dziesięć osób zabił na Portoryko huragan Maria - poinformował gubernator wyspy Ricardo Rossello. Ocenił on, że zniszczenia są większe niż te, które wyrządził w 1998 roku potężny huragan Georges.

zniszczenia po przejściu huraganu Maria /Thais Llorca /PAP/EPA

Georges spowodował straty w wysokości od siedmiu do dziesięciu miliardów dolarów, teraz musimy się liczyć z o wiele większymi sumami - powiedział gubernator.

Rossello określił huragan Maria jako największą katastrofę naturalną w tym stuleciu.

Nadal blisko 3,4 mln osób na Portoryko, a więc prawie wszyscy mieszkańcy wyspy, nie ma prądu. Na stacjach benzynowych brakuje paliwa. Na tych nielicznych, gdzie jest, tankować mogą jedynie pojazdy służb ratunkowych. 

Zaledwie 25 proc. mieszkańców Portoryko ma dostęp do wody pitnej.

W sumie huragan Maria zabił na Karaibach ponad 30 osób.

Obecnie Maria, już jako huragan kategorii 3 w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona, zmierza na północny wschód z prędkością 15 km/godzinę. 

Prędkość wiatrów osiąga w porywach 185 km/godz. W ciągu weekendu huragan ma minąć archipelag Bahamów.

Jak podało amerykańskie Krajowe Centrum ds. Huraganów (NHC), w najbliższych dniach Maria osłabnie. 

(ph)