"Ponad pół miliona dzieci w ogarniętym wojną Jemenie jest niedożywionych w stopniu zagrażającym ich życiu, a ryzyko klęski głodu wzrasta" - powiedziała Afshan Khan, szefowa programów kryzysowych oenzetowskiego funduszu ds. dzieci UNICEF. ​"Grozi nam potencjalnie ogromna katastrofa humanitarna" - dodała.

Sana, Jemen /YAHYA ARHAB /PAP/EPA

Khan podkreśliła, że potrzeba więcej danych, by ogłosić klęskę głodu.

Poza 537 tys. dzieci poniżej piątego roku życia zagrożonych skrajnym niedożywieniem w sposób widoczny odbijającym się na ich rozwoju fizycznym 1,3 mln dzieci jest umiarkowanie niedożywionych - wynika z najnowszych danych ONZ.

W Jemenie trwa wojna domowa i zagraniczna interwencja wojskowa. Od końca marca koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej prowadzi ataki na szyicki ruch Huti, którego rebelianci rok temu zajęli stolicę Jemenu, Sanę, i dąży do przywrócenia prezydenta Abd ar-Raba Mansura Al-Hadiego.
W wyniku wojny trwającej w Jemenie, który jest najbiedniejszym arabskim krajem świata, zginęło co najmniej 5,4 tys. osób, w tym co najmniej 502 dzieci - podaje UNICEF.

Zanim wybuchł obecny kryzys, Jemen importował 90 proc. potrzebnej krajowi żywności. Prowadzona przez Arabię Saudyjską blokada morska nałożona na statki handlowe nie pozwala w pełni zaspokoić zapotrzebowanie na żywność i leki. Brakuje także paliwa, co oznacza, że nie działają młyny ani systemy oczyszczania wody pitnej.

Z 2,7 mln dzieci, które powinny być szczepione przeciwko odrze i polio, zaszczepiono tylko 676 tys. - podała Khan.

(mal)