Maik Schneider - lokalny polityk skrajnie prawicowej Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD) z Brandenburgii - został aresztowany pod zarzutem podpalenia samochodu należącego do polskiego obywatela. Zdaniem policji Schneider oraz dwie inne osoby uczestniczące w ataku działały z pobudek ksenofobicznych.

Zdj. ilustracyjne /DPA/Winfried Rothermel /PAP

Do podpalenia polskiego pojazdu doszło w maju 2015 roku w Nauen w kraju związkowym Brandenburgia. 

Policja przeprowadziła rewizje w sześciu mieszkaniach. Oprócz Schneidera zatrzymano także 22-letnią kobietę. Trzeci podejrzany - 28-letni mężczyzna jest poszukiwany.

Schneider jest radnym w Nauen w powiecie Havelland na zachód od Berlina. Jak pisze agencja dpa, jest kluczową postacią skrajnej prawicy w Brandenburgii. Nauen uważane jest za bastion prawicowych ekstremistów. W sierpniu doszło tam do zamachu na halę sportową, która miała zostać wykorzystana jako ośrodek dla uchodźców.

Przed niemieckim Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym w Karlsruhe rozpoczęło się we wtorek postępowanie w sprawie rozwiązania NPD. Autor pozwu - druga izba niemieckiego parlamentu Bundesrat stoi na stanowisku, że NPD podważa demokratyczny ustrój RFN i gloryfikuję III Rzeszę.

(mal)