Dwoje Polaków wśród poszkodowanych w wypadku w Londynie zostało wypisanych ze szpitala - taką informację na Twitterze podało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wczoraj w dzielnicy South Kensington samochód wjechał w pieszych, raniąc 11 osób. Londyńska policja metropolitalna poinformowała, że incydent był wypadkiem drogowym i nie miał związku z terroryzmem.

Miejsce wypadku w Londynie /FACUNDO ARRIZABALAGA /PAP/EPA

Do zdarzenia doszło w sobotę około godz. 14.20 czasu lokalnego (godz. 15.20 w Polsce) na skrzyżowaniu Exhibition Road i Cromwell Road, a na miejscu zdarzenia natychmiast pojawili się uzbrojeni funkcjonariusze policji, w tym z jednostki antyterrorystycznej, a także służby ratunkowe.

Policjanci zatrzymali na miejscu kierowcę samochodu.

South Kensington to część Londynu, gdzie jest wiele bardzo popularnych muzeów i organizacji kulturalnych, m.in. Muzeum Historii Naturalnej, Muzeum Victorii i Alberta oraz Muzeum Nauki. 

Kilkaset metrów od miejsca zdarzenia znajduje się także klub Ognisko Polskie, który służy polskiej społeczności od czasów wojennej migracji.

Kierowca samochodu przebywa obecnie w areszcie i jest przesłuchiwany przez policję - informuje korespondent RMF FM Bogdan Frymorgen. 

W chwili wypadku w jego samochodzie znajdowały się trzy kobiety. Mężczyzna miał pracować dla Ubera. Jak na razie nie wiadomo, dlaczego zjechał z drogi na chodnik. Niewykluczone, że zostanie poddany badaniom psychiatrycznym.

Londyńska policja zastanawia się tymczasem nad lepszym zabezpieczeniem miejsc popularnych wśród turystów, np. poprzez ustawienie specjalnych barier uniemożliwiających samochodom wjazd na chodnik. 

(ph)