Papież Franciszek zaapelował o zaangażowanie wszystkich, by skończyła się wojna w Syrii. Podczas spotkania na modlitwie Anioł Pański zapewnił o swej bliskości ludność miasta Aleppo, gdzie trwają walki. "Nie dla zniszczeń, tak dla pokoju"- mówił.

Franciszek poświęcił figurki Dzieciątka Jezus, przyniesione przez rzymskie rodziny /GIORGIO ONORATI /PAP/EPA

Zwracając się do tysięcy wiernych zebranych w południe na placu Świętego Piotra Franciszek powiedział: Codziennie, przede wszystkim w modlitwie, jestem blisko ludności Aleppo. Nie możemy zapominać, że Aleppo to miasto, że są tam ludzie: rodziny, dzieci, osoby starsze, chorzy.

Niestety przyzwyczailiśmy się już do wojny, do zniszczeń, ale nie możemy zapominać, że Syria jest krajem bogatym w historię, kulturę, wiarę. Nie możemy godzić się na to, by zostało to zanegowane przez wojnę, która jest sumą przemocy i fałszu- oświadczył papież.

Następnie dodał: Kieruję apel o zaangażowanie wszystkich, aby dokonano cywilizowanego wyboru: nie dla zniszczeń, tak dla pokoju, tak dla mieszkańców Aleppo i Syrii.

Franciszek modlił się też za ofiary zamachów terrorystycznych, do których - jak podkreślił- doszło ostatnio w różnych krajach. Tak nawiązał do ataków w Turcji, Nigerii i Egipcie.

Papież powiedział: Różne są miejsca, ale niestety ta sama przemoc, która sieje śmierć i zniszczenie. I taka sama jest odpowiedź: Wiara w Boga i jedność wartości ludzkich i obywatelskich.

Franciszek wyraził szczególną bliskość ze wspólnotą koptyjską z Egiptu i jej zwierzchnikiem, patriarchą Tawadrosem II w związku z zamachem przed katedrą w Kairze, w którym zginęło co najmniej 20 osób.

Podczas spotkania z wiernymi, zgromadzonymi przy odsłoniętej już szopce i choince, Franciszek poświęcił figurki Dzieciątka Jezus, przyniesione przez rzymskie rodziny.


(j.)