Polska odpowiedź w sprawie budowy obwodnicy Augustowa przez Dolinę Rospudy jest niezadowalająca. To wstępna ocena raportu przesłanego Komisji Europejskiej przez Polskę w zeszłym tygodniu - dowiedziała się nieoficjalnie brukselska korespondentka RMF FM.

W liście do Komisji Europejskiej Polska stwierdziła, że decyzja o budowie obwodnicy Augustowa zapadła jeszcze przed wejściem Polski do UE. Wtedy - jak uzasadniała Warszawa - Polska nie była związana unijnymi dyrektywami. Polski rząd podkreślał w liście, że plany zagospodarowania przestrzennego powstały w 2000 roku, a decyzja burmistrza o budowie zapadła trzy lata później.

Przez 6 godzin mieszkańcy Augustowa blokowali dwie drogi krajowe - nr 8 i 19. Protestujący przepuszczali jedynie pojazdy uprzywilejowane i autobusy rejsowe. W ten sposób domagali się jak najszybszej budowy obwodnic Augustowa i Wasilkowa. czytaj więcej

Według Komisji ten argument nie jest przekonujący; wszak Polska rozpoczęła tylko przygotowania do budowy obwodnicy, a więc samą tylko procedurę - twierdzi. Ostateczna decyzja o budowie zapadła niedawno i podjął ją wojewoda podlaski.

Komisja dodaje, że ponieważ przygotowania rozpoczęto rzeczywiście przed wejściem do Unii Europejskiej, to Polska i tak jest zwolniona z niektórych restrykcyjnych procedur np. obowiązku przeprowadzenia społecznych konsultacji przed rozpoczęciem budowy.

Komisja Europejska wciąż ma nadzieję, że Polska w ciągu najbliższych dziesięciu dni albo wstrzyma budowę, albo zobowiąże się do przestrzegania unijnego prawa. Tylko to jest w stanie powstrzymać Brukselę przed skierowaniem sprawy do Trybunału Sprawiedliwości.