Prezydent Barack Obama zawetuje jakąkolwiek "częściową" ustawę budżetową, która przywróci finansowanie jedynie niektórych agend rządowych jak np. parków narodowych, czy programów pomocy dla weteranów. Z taką propozycją mieli wystąpić przywódcy Partii Republikańskiej aby przełamać obecny budżetowy impas.

Stany Zjednoczone sparaliżowane, większość instytucji nie pracuje

Biały Dom nakazał wstrzymanie pracy części instytucji federalnych. Powodem są kłopoty finansowe, wynikające z nieprzyjęcia nowej ustawy budżetowej przez amerykański Kongres. Na przymusowy urlop - jak wyliczył "New York Times" - ma iść 97 proc. pracowników NASA, 94 proc. pracowników... czytaj więcej

Te częściowe rozwiązania nie są poważne, to nie jest metoda sprawowania rządu - powiedziała rzeczniczka Białego Domu Amy Brundage.  Podkreśliła, że Biały Dom chce aby kontrolowana przez Republikanów Izba Reprezentantów uchwaliła ustawę zapewniającą kontynuowanie finansowania działalności rządu federalnego bez jakichkolwiek warunków politycznych.

Prezydent i Senat dali jasno do zrozumienia, że nie zaakceptują tego rodzaju rozgrywek i jeśli taka ustawa trafi na biurko prezydenta to on ją zawetuje - dodała. 

Na razie nie widać perspektyw przełamania impasu. Rzecznik republikańskiego przewodniczącego Izby Reprezentantów Johna Boehnera nazwał stanowisko Białego Domu "nieznośną hipokryzją".  

Przedmiot sporu między republikanami a demokratami, czyli program powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych (tzw. Obamacare) i tak wszedł wczoraj w życie. Republikanie są zdecydowanie przeciwni temu programowi. Zarzucają ponadto rządowi doprowadzenie do rekordowego deficytu budżetowego i zadłużenia finansów publicznych sięgającego obecnie 16,7 bln dolarów. Przy okazji corocznego uchwalania budżetu pułap zadłużenia jest każdorazowo podwyższany aby umożliwić rządowi federalnemu funkcjonowanie.  
Obie izby Kongresu nie zdołały uzgodnić i uchwalić wspólnego projektu ustawy budżetowej przed rozpoczęciem we wtorek nowego roku budżetowego. Doprowadziło to do częściowego wstrzymania działalności rządu. We wtorek na bezpłatne urlopy odesłano 800 tys. z 3,3 mln pracowników federalnych. Barack Obama obwinił republikanów o spowodowanie paraliżu rządu, zarzucając im "ideologiczną krucjatę".

W poniedziałek Obama podpisał ustawę umożliwiającą nieprzerwane finansowanie sił zbrojnych.   

Nie wiadomo, jak długo potrwa paraliż rządu i jak uciążliwy będzie dla zwykłych Amerykanów. Poprzednio USA nie miały ustawy budżetowej 17 lat temu i częściowy paraliż prac rządu trwał wtedy 21 dni. Wówczas - jak przypominają komentatorzy - republikanie zostali uznani przez społeczeństwo za winnych (co odzwierciedliły sondażowe spadki poparcia dla nich), przyczyniając się do reelekcji prezydenta Billa Clintona.