Szesnaście ofiar i około 50 rannych - to wynik samobójczego zamachu na dworcu w Wołgogradzie. Według jednej wersji, terrorystka, która wysadziła się przy wejściu do budynku to mieszkanka Dagestanu Oksana Asłanowa, wdowa po islamskim bojowniku. Inna wersja mówi o Rosjaninie, który pomagał zamachowczyni, albo sam zdetonował ładunek.

Piętnaście osób zginęło, a około 50 zostało rannych w zamachu samobójczym, do jakiego doszło w Wołgogradzie, na południu Rosji, w gmachu dworca kolejowego. To oficjalny bilans. Silę ładunku oceniono na 10 kg trotylu. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecydowało o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa... czytaj więcej

Ofiar tego zamachu mogło być znacznie więcej - mówił Rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin. Wstępnie oceniamy, że moc ładunku odpowiadała 10 kg trotylu. Ofiar mogło być znacznie więcej, jeżeli nie zadziałaby system ochrony na dworcu, który nie pozwolił samobójczyni dostać się przez bramki kontroli do poczekalni, gdzie znajdował się tłum pasażerów - dodał Markin.

Wśród komentatorów dominuje teza, że ten zamach to początek serii, bo islamscy bojownicy chcą zdestabilizować sytuację w Rosji przed zbliżającymi się Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi. Niedzielny wybuch na dworcu w Wołgogradzie to już drugi zamach bombowy na południu kraju w ciągu trzech dni. W piątek w Piatigorsku w Kraju Krasnodarskim w eksplozji samochodu osobowego zaparkowanego w pobliżu komendy policji drogowej zginęły trzy osoby.

14 osób zginęło na miejscu

Wybuch nastąpił w niedzielę o godz. 12.45 czasu moskiewskiego (9.45 czasu polskiego). Do eksplozji doszło obok bramki pirotechnicznej przy wejściu na dworzec. Czternaście osób zginęło na miejscu, a dwie zmarły w szpitalach. Hospitalizacji wymagało 37 spośród rannych. Stan ośmiu osób lekarze określają jako bardzo ciężki.

Sprzeczne informacje dot. sprawcy zamachu

Wśród ofiar wybuchu jest policjant, któremu - jak początkowo podawano - jedna z wchodzących kobiet wydała się podejrzana i który próbował ją zatrzymać. W myśl pierwszych ustaleń, to ona zdetonowała bombę, gdy funkcjonariusz zbliżył się do niej. Wieczorem agencja Interfax, powołując się na źródła w organach ścigania, podała, że atak przeprowadził mężczyzna. Ustalono, że terrorystą samobójcą był mężczyzna, który w plecaku wniósł na teren dworca ładunek wybuchowy. Ustalono jego dane osobowe - zacytowała agencja swojego rozmówcę. Inne źródło przytoczone przez Interfax poinformowało, że na miejscu eksplozji znaleziono męski palec z zawleczką od granatu.

Zaostrzono środki bezpieczeństwa

Dworzec w Wołgogradzie jest jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Południowym Okręgu Federalnym. Przyjeżdżają tam i odjeżdżają z niego pociągi z pięciu kierunków: Moskwy, Rostowa nad Donem, Krasnodaru, Astrachania i Saratowa. Znajduje się tam też dworzec autobusowy. Do zamachu doszło na 30 minut przed przyjazdem pociągu z Moskwy.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zdecydowało o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa na wszystkich dworcach kolejowych i lotniskach w Rosji. Skierowano tam dodatkowe patrole policji. Wszyscy podróżni będą jeszcze dokładniej kontrolowani.