Szwajcarski samolot wojskowy, który zaginął wczoraj w czasie manewrów w środkowej części kraju, został odnaleziony. Myśliwiec jest rozbity. Nie ma natomiast śladu po pilocie.

Myśliwiec, który się rozbił (zdjęcie z czerwca) /PAP/EPA/URS FLUEELER /PAP/EPA

Jak informuje reporter RMF FM Adam Górczewski, w optymistycznym wariancie - pilot mógł się katapultować. Dlatego nie ma go w pobliżu myśliwca. Od wczoraj nie dał jednak żadnego znaku życia.

Sprawdzenie terenu wokół rozbitej maszyny jest prawie niemożliwe, bo to trudno dostępne miejsce w górach. Z jednej strony jest nawis skalny, z drugiej - lodowiec. W pobliże nie prowadzi żadna droga, dlatego ekipa ratunkowa w śmigłowcu szuka miejsca, w które można by zejść po linach i podejść w rejon rozbitej maszyny.

Na razie armia nie jest w stanie określić nawet jak bardzo zniszczony jest myśliwiec.

APA