​Premier Benjamin Netanjahu powiedział, że Izrael "sięgnie po wszelkie środki", by bronić się przed Hamasem. Ostrzeżenie premiera to reakcja na wzrost napięć na terytoriach palestyńskich po uznaniu przez USA Jerozolimy za stolicę Izraela.

Benjamin Netanjahu /ABIR SULTAN /PAP/EPA

"Nie pozwolimy Hamasowi i innym organizacjom terrorystycznym na żadną eskalację napięć", która zagroziłaby państwu żydowskiemu - powiedział Netanjahu podczas uroczystości, które odbyły się w bazie izraelskiego lotnictwa.

Użyjemy wszelkich środków, by bronić naszej suwerenności i bezpieczeństwa obywateli Izraela - dodał.

Po ogłoszeniu 6 grudnia przez prezydenta Donalda Trumpa, że USA uznają Jerozolimę za stolicę państwa żydowskiego oraz przeniosą tam swą ambasadę, która obecnie ma siedzibę w Tel Awiwie, w Strefie Gazy wybuchły gwałtowne protesty, w których zginęło 12 Palestyńczyków. Radykalny Hamas wezwał do kolejnej intifady.

Izraelska armia odpowiada nalotami na rakiety wystrzeliwane w kierunku Izraela z palestyńskich terytoriów i oskarża Hamas o te ataki.

(az)