Dzięki bardzo czułej kamerze termicznej, zainstalowanej na dronie, włoscy geolodzy odkryli na Sycylii zasypane pozostałości greckiego miasta sprzed ponad 2700 lat. To resztki pierwszej osady, na której zbudowano późniejsze miasto - wyjaśnili.

Ruiny jednej z sycylijskich świątyń /Richard Gray /PAP/EPA

Odkrycia dokonano w rejonie parku archeologicznego Selinunte koło Trapani w południowo-zachodniej części wyspy. Jest to jeden z największych takich parków w Europie, są tam ruiny kilku świątyń oraz innych budowli. Większość została zburzona w wyniku trzęsień ziemi w wiekach średniowiecznych.

Geolodzy z uniwersytetu w Camerino w regionie Marche stwierdzili na obszarze Selinunte anomalie termiczne, które ich zdaniem mają związek z zakopanymi tam pozostałościami budowli sprzed prawie 3 tysięcy lat, wzniesiony w pobliżu portu. 

Archeolog i geolog Fabio Pallotta wyjaśnił, że obrazy uzyskane z kamery termicznej ukazują doskonałe figury geometryczne, oznaczające - jak twierdzą - plany budowli. Jedną z nich była według naukowców świątynia otoczona przez kolumny, starsza od tych, których ruiny można tam oglądać.

Ponadto badacze ogłosili, że w głęboko położonych warstwach ziemi pod starożytnym miastem zidentyfikowali akwedukty zbudowane przez Greków, którymi woda dopływała do domów i obiektów kultu.

To tak, jakbyśmy odkryli antyczne Pompeje wcześniejsze od tych, które dzisiaj możemy oglądać - powiedział koordynator badań Gilberto Pambianchi. Podkreślił: Udało nam się sfilmować naturalny obszar pierwszego osadnictwa w tym miejscu.

Selinunte zostało założone przez Greków w VII wieku przed naszą erą.

(az)