Rosja oskarżyła NATO, że dąży do destabilizacji Kaukazu, odnosząc się w ten sposób do manewrów wojskowych z udziałem amerykańskich i brytyjskich żołnierzy. Rozpoczynają się one w przyszłym tygodniu w Gruzji.

Władimir Putin /PAVEL GOLOVKIN / POOL /PAP/EPA

W opublikowanym w piątek wieczorem oświadczeniu rosyjski resort spraw zagranicznych uznał udział wojsk NATO w tych manewrach za "prowokację", której celem jest zdestabilizowanie sytuacji wojskowo-politycznej na Kaukazie.

W manewrach "Noble Partner 2016", które rozpoczną się w Gruzji 11 maja, weźmie udział 1,3 tys. żołnierzy z Gruzji, Wielkiej Brytanii i USA. Według rosyjskich mediów do gruzińskiego portu Poti dotarły już amerykańskie czołgi typu Abrams M1A2.

Gruzja aspiruje do członkostwa w NATO, co spotyka się z ostrymi protestami Moskwy. Tbilisi zerwało stosunki dyplomatyczne z Rosją w 2008 roku po wojnie w Południowej Osetii.

(abs)