Trzech pracowników Białego Domu zostało zidentyfikowanych jak źródła wycieków tajnych informacji do prasy. Prezydent Trump ma ich zwolnić po powrocie z zagranicznych wizyt - poinformowała stacja One America News Network (OAN).

Donald Trump /ATEF SAFADI /PAP/EPA

Korespondent OAN przy Białym Domu Trey Yingst poinformował, że według jednego z anonimowych źródeł "sytuacja jest poważna i będziemy mieć tu prawdopodobnie do czynienia z zarzutami kryminalnymi, ludzie mogą pójść do więzienia".

Sprawa została przekazana przez Biały Dom do Biura Etyki Rządowej (Office of Government Ethics). Po zakończeniu swojego dochodzenia Biuro przedstawi jego wyniki prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, który podejmie ostateczne decyzje.

Tylko w zeszłym tygodniu zostały przekazane prasie informacje wywiadowcze dotyczące organizacji grup terrorystycznych na Bliskim Wschodzie, głównie w Iraku i Syrii oraz ich plany dotyczące umieszczania bomb w laptopach, które następnie są wnoszone na pokłady samolotów. Informacje te pochodziły z tajnych źródeł i mogło przez to dojść do ich ujawnienia.

(mpw)